
Niestety. Bolesny koniec marzeń o medalu. Polki bez medalu mistrzostw Europy. To nie tak miało się skończyć. Reprezentacja Polski siatkarek nie zdobędzie medalu mistrzostw Europy 2026. Biało-Czerwone w niedzielnym meczu o trzecie miejsce przegrały z Serbią 1:3 (21:25, 19:25, 25:15, 18:25). Polki zdołały poderwać się do walki w trzecim secie, jednak w czwartej partii rywalki ponownie przejęły kontrolę nad spotkaniem. Tym samym podopieczne Stefano Lavariniego zakończyły turniej na czwartym miejscu.
Serbki lepsze od początku spotkania
Po bolesnej porażce z Włoszkami w półfinale Polki musiały bardzo szybko się pozbierać. Stawką niedzielnego spotkania był przecież brązowy medal mistrzostw Europy.
Początek meczu nie ułożył się jednak po myśli Biało-Czerwonych. Serbki od pierwszych piłek prezentowały bardzo dobrą siatkówkę i potrafiły wykorzystać problemy Polek. W końcówce pierwszego seta reprezentacja Polski próbowała jeszcze odrobić straty, ale ostatecznie to Serbia zwyciężyła 25:21.
Druga partia wyglądała podobnie. Polki nie potrafiły złapać odpowiedniego rytmu, a rywalki konsekwentnie powiększały przewagę. Biało-Czerwone przegrały 19:25 i znalazły się w bardzo trudnej sytuacji.
Polki odpowiedziały w trzecim secie
Wydawało się, że spotkanie może zakończyć się bardzo szybko, ale reprezentacja Polski nie zamierzała się poddawać.
Trzeci set był zdecydowanie najlepszą partią w wykonaniu Biało-Czerwonych. Polki poprawiły swoją grę, zaczęły skuteczniej atakować i zdecydowanie lepiej funkcjonowały w obronie. Serbki zostały całkowicie zdominowane.
Wynik 25:15 mówi wszystko. Polska wygrała trzecią partię bardzo pewnie i wróciła do gry.
Niestety, na więcej tego dnia nie było już stać naszych zawodniczek.
Czwarty set rozwiał nadzieje na medal
Czwarta partia ponownie należała do Serbii. Polki próbowały jeszcze odwrócić losy spotkania, jednak rywalki zachowały większy spokój w najważniejszych momentach.
Biało-Czerwone nie były już w stanie zaprezentować takiej siatkówki jak w trzecim secie. Serbia zwyciężyła 25:18, a chwilę później stało się jasne, że to właśnie rywalki zabiorą do domu brązowe medale.
Polska przegrała całe spotkanie 1:3.
Ogromne emocje po ostatniej piłce
Po zakończeniu meczu trudno było ukryć emocje. Polki były wyraźnie przybite. Niektóre zawodniczki nie potrafiły powstrzymać łez.
Nic dziwnego. Biało-Czerwone były przecież bardzo blisko podium. Po zakończeniu turnieju pozostał ogromny niedosyt, ponieważ drużyna Stefano Lavariniego miała realną szansę na zdobycie medalu.
Kapitan reprezentacji Polski Magdalena Stysiak po spotkaniu przyznała:
„Myślę, że jeszcze trochę brakuje nam do najlepszych zespołów na świecie”.
To bolesne słowa, ale jednocześnie pokazują, że polska drużyna ma świadomość, nad czym musi jeszcze pracować.
Polki po raz kolejny tuż za podium
Reprezentacja Polski zakończyła mistrzostwa Europy na czwartym miejscu. Ostatni medal tej imprezy Biało-Czerwone zdobyły jeszcze w 2009 roku.
Tegoroczny turniej przyniósł więc zarówno wiele pozytywów, jak i ogromne rozczarowanie. Polki znalazły się w najlepszej czwórce Europy, ale po dwóch kolejnych porażkach — najpierw z Włoszkami, a następnie z Serbkami — musiały pogodzić się z brakiem medalu.
Co szczególnie boli, Biało-Czerwone w obu spotkaniach były w stanie rozegrać tylko jednego naprawdę znakomitego seta. To jednak zdecydowanie za mało, aby pokonać światową czołówkę.
Mecz z Turcją miał ogromne znaczenie
Po zakończeniu turnieju można również zastanawiać się, jak wyglądałaby droga Polek, gdyby inaczej zakończyło się spotkanie z Turcją.
Polki wygrały z gospodyniami 3:2 i dzięki temu zajęły pierwsze miejsce w grupie. To oznaczało jednak również konkretną konsekwencję — w półfinale Biało-Czerwone trafiły na Włoszki, czyli aktualne mistrzynie olimpijskie.
Polska przegrała z Italią 1:3, a następnie w meczu o brąz uległa Serbii również 1:3.
Co by było, gdyby Polki przegrały z Turcją?
Gdyby Biało-Czerwone poniosły porażkę z Turczynkami i zajęły drugie miejsce w grupie, znalazłyby się w innej części turniejowej drabinki.
To mogło całkowicie zmienić sytuację.
Turczynki po porażce z Polską spadły na drugie miejsce w grupie i musiały przejść trudniejszą ścieżkę. Ostatecznie jednak gospodynie turnieju pokonały w półfinale Serbię 3:0, a w finale wygrały z Włochami 3:2 i sięgnęły po złoty medal.
Można więc powiedzieć, że jedno spotkanie miało ogromne znaczenie dla całej późniejszej drogi obu reprezentacji.
„Otrzepać się z liści” i walczyć dalej
Choć brak medalu z pewnością będzie długo bolał, czwarte miejsce na mistrzostwach Europy nie powinno przekreślać pozytywów.
Polki ponownie znalazły się w ścisłej europejskiej czołówce. Pokazały charakter, walczyły do końca i potrafiły pokonywać bardzo wymagające rywalki.
Teraz pozostaje wyciągnąć wnioski z dwóch ostatnich spotkań.
Łzy po porażce są zrozumiałe. Rozczarowanie również. Ale po każdym takim turnieju przychodzi moment, w którym trzeba otrzepać się z liści, podnieść głowę i zacząć pracować nad kolejnym celem.
Tym razem medal był bardzo blisko. Niestety, do Polski nie wróci.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Wout van Aert znów najlepszy! Belg wygrał 15. etap Vuelty






















































