
Kolejny thriller reprezentacji Polski – Drugi mecz, drugi tie-break i kolejne wielkie emocje w PreZero Arenie Gliwice. Reprezentacja Polski pokonała Turcję 3:2 w spotkaniu Ligi Narodów, choć ponownie nie ustrzegła się przestojów. Bohaterem gospodarzy został kapitan Aleksander Śliwka, który w decydujących akcjach wziął ciężar gry na swoje barki i poprowadził zespół Nikoli Grbicia do czwartego zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach.
Turcy postawili twarde warunki
Po środowym thrillerze z Belgią wydawało się, że Polacy wyciągnęli wnioski. Tymczasem reprezentacja Turcji od pierwszych piłek pokazała, że nie zamierza być jedynie tłem dla mistrzów Europy. Goście imponowali mocną zagrywką i skuteczną grą środkiem, a lider ofensywy Adis Lagumdzija raz po raz sprawiał problemy polskiej defensywie.
Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Choć Biało-Czerwoni odrobili kilkupunktową stratę i doprowadzili do emocjonującej końcówki, to więcej zimnej krwi zachowali Turcy, wygrywając 28:26. Był to ich pierwszy wygrany set przeciwko Polsce od ponad dekady.
Polska odpowiedziała mistrzowsko
Zespół Nikoli Grbicia błyskawicznie zareagował na niepowodzenie. Druga partia przyniosła zdecydowanie lepszą grę gospodarzy. Poprawiło się przyjęcie, skuteczniejszy był blok, a coraz większą rolę zaczęli odgrywać Artur Szalpuk i Aleksander Śliwka.
Polacy szybko przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i pewnie zwyciężyli 25:19, doprowadzając do wyrównania.
Śliwka przejął dowodzenie
Trzeci set długo był wyrównany, jednak w jego drugiej części Biało-Czerwoni podkręcili tempo. Skutecznie kończył akcje Bartłomiej Bołądź, ważne punkty zdobywał Jakub Nowak, ale największe wrażenie robił kapitan reprezentacji.
Aleksander Śliwka brał odpowiedzialność za najtrudniejsze piłki, a jego skuteczność pozwoliła Polsce wygrać trzecią odsłonę 25:21 i objąć prowadzenie w meczu.
Kolejny przestój i powrót tie-breaka
Kiedy wydawało się, że gospodarze zamkną spotkanie w czterech setach, nastąpił kolejny kryzys. Turcy wykorzystali słabszy moment Polaków, znakomicie grali środkiem i coraz częściej punktowali po kontratakach.
Problemy z zagrywką oraz seria własnych błędów sprawiły, że reprezentacja Polski przegrała czwartą partię 19:25. O losach meczu po raz drugi z rzędu w Gliwicach musiał zdecydować tie-break.
Nerwy, kontrowersje i wielki finał
Piąty set rozpoczął się od ogromnych emocji. Jedna z akcji wywołała długą dyskusję z udziałem sędziów i obu trenerów, a hala dosłownie wrzała. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi.
Przełom nastąpił przy stanie 7:7. Najpierw skutecznie zaatakował Śliwka, chwilę później asem serwisowym popisał się Jakub Nowak. Polska odskoczyła na trzy punkty i tej przewagi już nie oddała. Tie-break zakończył się wynikiem 15:11, a cały mecz zwycięstwem Biało-Czerwonych 3:2.
Kapitan dał sygnał do walki
Najlepiej punktującym zawodnikiem reprezentacji Polski był Aleksander Śliwka, który zdobył 20 punktów i po raz kolejny udowodnił, że w najważniejszych momentach potrafi wziąć odpowiedzialność za wynik drużyny. Solidnie wspierali go Artur Szalpuk (17 punktów) oraz Bartłomiej Bołądź (14).
Choć gra zespołu Nikoli Grbicia nadal nie jest pozbawiona mankamentów, charakter i umiejętność wychodzenia z trudnych sytuacji ponownie pozwoliły Polakom dopisać do tabeli kolejne zwycięstwo.
Teraz czas na Niemców
Po dwóch wyczerpujących pięciosetowych spotkaniach reprezentację Polski czeka dzień przerwy. Do rywalizacji w turnieju Ligi Narodów w Gliwicach Biało-Czerwoni wrócą w sobotę, kiedy zmierzą się z reprezentacją Niemiec. Niewykluczone, że w składzie pojawią się także Wilfredo Leon oraz Jakub Popiwczak, którzy mają dołączyć do drużyny na decydującą część turnieju.
Polska – Turcja 3:2
(26:28, 25:19, 25:21, 19:25, 15:11)
Najwięcej punktów dla Polski:
Aleksander Śliwka – 20.
Artur Szalpuk – 17.
Bartłomiej Bołądź – 14.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Iga Świątek wraca do gry w Bad Homburgu






















































