Sprzedali swoje nerki w nadziei na lepsze życie

Wielu biedaków w nadziei na lepsze jutro, straciło zdrowie i życie.

141

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Sprzedali swoje nerki - nad operowanym pacjentem pochylasię trzech chirurgów. Niebiesko-błękitne fartuchy, czepki oraz maseczk.

Jest w Nepalu wioska zwana Doliną Nerek. To Hokse, w której niemal w każdym domostwie ktoś sprzedał swój narząd. Zdesperowani, biedni ludzie pozbywają się nerek w nadziei na poprawę życia swoich rodzin. Sprzedali swoje nerki

Chcieli poprawić byt, więc sprzedali swoje nerki

Zapotrzebowanie na narządy potrzebne do wykonania ratujących życie przeszczepów jest gigantyczne. Dawców wciąż brakuje, co doprowadziło do powstania czarnego rynku handlarzy narządami.

Okolice wsi Hokse, regularnie od lat odwiedzają pośrednicy handlujący narządami, pomimo że jest to nielegalne, namawiają tamtejszych mieszkańców do oddania nerki. Patrząc na skalę zjawiska, są oni wyjątkowo przekonujący, a niektórzy z wieśniaków uwierzyli nawet, że usunięty narząd odrośnie. Według miejscowych, niemożliwe jest policzenie ilu ludzi zdecydowało się na ten krok. Wszyscy oni czują się oszukani i wykorzystani, borykają się ze skutkami ubocznymi nielegalnych operacji, a wielu zmarło z powodu powikłań.

Jednym z nich, jest 31-letni Suman, który za oddaną nerkę otrzymał 3000 funtów. Centrum tych nielegalnych operacji są Indie, do których udają się Nepalczycy. Brak dawców spowodował powstanie czarnego rynku, a wśród tych, którzy zostali ujawnieni w śledztwach dotyczących “handlu nerkami za gotówkę”, znaleźli się lekarze i szpitale. Jednak nie jest to unikalne dla Indii. Szacuje się, że globalnie jeden na dziesięć przeszczepionych narządów został przemycony. “Agenci sporządzili fałszywe dokumenty w Katmandu, w tym indyjskie dowody osobiste”, mówi Kanchha, który również sprzedał swoją nerkę w Indiach. “Moja nerka trafiła do fałszywej siostry. Myślę, że lekarz w Indiach wiedział, że ją sprzedałem.” W Hokse miejscowi twierdzą, że już nikt nie sprzedaje swoich nerek, ale niektórzy wciąż podejmują skrajne ryzyko, próbując poprawić swoje życie.

Stracili nerki choć ich nie sprzedali

Obecnie w Nepalu ma miejsce kolejny kryzys zdrowotny, związany z nerkami. Ciężka sytuacja materialna, zmusza obywateli Nepalu do poszukiwania pracy za granicą, zostawiają więc swoje rodziny i trafiają do Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Malezji.

Jit Bahadur Gurung spędził trzy lata pracując w Arabii Saudyjskiej. Teraz, w wieku zaledwie 29 lat trzy razy w tygodniu, musi poddawać się czterogodzinnej dializie, w Narodowym Centrum Nerki w Katmandu. Jak opowiada – “Musieliśmy pracować w skrajnym upale, w okolicach 50°C, nie mieliśmy czasu na lunch, wizytę w toalecie ani picie wody”. Opisując moment, w którym zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak, mówi: “Przegrzewałem się. Nagle poczułem, że moje stopy puchną i nie mogłem chodzić. Potem powiedziano mi, że moja nerka przestała działać.” Objawy niewydolności nerek często pozostają niezauważone, a dla migrantów wracających do Nepalu często jest już za późno. Jit desperacko poszukuje dawcy, ale ten musi być krewnym, a pozytywne dopasowania są zbyt rzadkie.

Z kolei, 34-letni Ishwor wciąż szuka swojego ratunku. Mówi, że przez siedem lat pracował w Dubaju po 16 godzin dziennie. “Pracowałem długo w wysokich temperaturach bez snu”, mówi. “Mój organizm zaczął puchnąć, jakbym był bity.” Dr Pukar Shresth, pionierski i renomowany chirurg w Centrum Przeszczepów Narządów Człowieka w Nepalu, wcześniej przeprowadzał przeszczepy tylko u osób starszych, ale ostatnio zauważył młodych ludzi z bliznami i zdeformowanymi nerkami. Zauważył pewien schemat, młodzi mężczyźni pracujący w skrajnym upale, z małą ilością wody i wracają z całkowicie niewydolnymi nerkami. To wielki problem, bo ok. 30% wszystkich przeszczepów w Nepalu, to pracownicy migracyjni, wracający z zagranicy. Z tego powodu system zdrowotny Nepalu doznał ogromnego obciążenia, gdyż pracownicy powracający z zagranicy stanowią około 14% populacji Nepalu.

Dr Shrestha uważa, że kluczowe jest edukowanie młodych mężczyzn wyjeżdżających do pracy za granicą, by mieli świadomość jak ważne jest picie wody, odpoczynek i zdrowa dieta.

**********

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. Niektórzy z nas mają znaczne dysfunkcje jak porażenie mózgowe jednak walczymy bo umysły mamy dzielne dzięki takim jak TY. Takim którzy dają nam wiarę w sens tego co robimy. Im większy nasz zasięg tym więcej takich jak MY znajdzie sens życia dzięki takim jak TY.

Pierwsza w UE radiowa i portalowa redakcja z niepełnosprawnościami

Przełam swoje bariery, dołącz do nas, mamy świetne narzędzia do niwelowania różnic i doświadczenie w kształceniu osobowości. Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego. Razem pokonamy trudności a ty zostaniesz świetnym dziennikarzem. Walcz razem z nami o lepsze jutro takich jak TY i MY. kontakt@radiobp.org

redakcja z niepełnosprawnościami portal i radio

Polecamy: Kulinarną Nawigację z Szefem Narodowej Reprezentacji Kulinarnej, oraz restaurację Zdrówko prowadzoną przez osoby niepełnosprawne.

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia