Dwumasa a lekkie koło zamachowe.

2
1305
dwumasa a lekkie koło zamachowe

Producenci samochodów prześcigają się teraz w downsizingu…

i projektują jednostki niewielkie, czasem bez czwartego cylindra. Niesie to za sobą problemy z wyważeniem oraz z utrzymaniem płynności przekazywania mocy na koła. Na tą przypadłość już dawno znaleziono lekarstwo – koło zamachowe dwumasowe. Przez jednych znienawidzone, przez innych wychwalane. A jakie są prawdziwe oblicza dwumasy?

dwumasa a lekkie koło zamachowe

Początki montażu w autach osobowych kół zamachowych dwumasowych sięgają lat 80. Były nimi obdarowywane samochody z silnikami diesla. W dzisiejszych czasach producenci, dwumasy pchają praktycznie do każdego typu silnika. Jak mniemam w celu podwyższenia komfortu jazdy. Ale ten kto wymieniał już koło zamachowe o którym dzisiejszy artykuł wie, że jest to droga impreza. Czy w momencie kiedy pojawiają się pierwsze objawy zużycia tego elementu musimy wykładać po trzy, a czasem nawet cztery tysiące za wymiane? Jest alternatywa !

O dwumasie nie będę się zbytnio rozpisywał ponieważ w internecie jest mnóstwo artykułów, które mówią o tym kiedy wymieniać, jakie objawy itd. Ale żeby mieć chociaż podstawową wiedzę na ten temat pragnę przybliżyć, że:

Koło Zamachowe Dwumasowe – element łączący silnik ze skrzynią biegów, który przez swoją budowę ma na celu tłumienie gwałtownych przyrostów momentu obrotowego (szarpania) co za tym idzie, ochroni skrzynie biegów. Dwumasa- ponieważ budowa składa się z dwóch części (dwóch mas) – pierwotnej i wtórnej. Pierwotna cześć jest połączona na sztywno z silnikiem, zaś wtórna ze sprzęgłem i dalej ze skrzynią biegów. Między dwoma masami występują różnego rodzaju tłumiki drgań skrętnych (zespoły sprężyn) ograniczając wszelkie drgania wytwarzane przez jednostkę. Tyle w telegraficznym skrócie.

dwumasa a lekkie koło zamachowe
lekkie koło
dwumasa a lekkie koło zamachowe
dwumas

No i się popsuło. Co teraz?

Mamy tak naprawdę trzy drogi: jechać do mechanika który powie, że trzeba natychmiast wymieniać i to najlepiej na takie same. Oczywiście nie ma w tym nic złego jednak jak już “zwalamy” skrzynie biegów można się przygotować, że tarcza sprzęgłowa docis i łożysko będzie do wymiany. Jak mówi przysłowie ” po co dwa razy robotę robić”.

Drugie rozwiązanie to regeneracja. Powstaje coraz więcej zakładów zajmujących się tym tematem ponieważ coraz więcej aut jest wyposażane w ten diabelski wynalazek. Warto zwrócić uwagę na to że jest to operacja znacznie tańsza niż wymiana (600-1000zł) i jeżeli nie mamy za dużo gotówki możemy ratować się w ten sposób. Jest zawsze to “ale”. Taka regeneracja nie jest na długo. Gdzieś z tyłu głowy trzeba mieć świadomość, że dwumasa znacznie szybciej da o sobie znać niż nowa, renomowanej firmy. A gdy chcemy całkowicie zapomnieć o naszym nowoczesnym “zamachu” ?