Największe porażki producentów samochodowych – tych aut nikt nie chciał

0
4904
Największe porażki producentów samochodowych

Największe porażki producentów samochodowych – modele, którym klienci powiedzieli NIE

Konkurencja na rynku motoryzacyjnym sięga zenitu, nie dziwi więc fakt, że producenci próbują wyróżnić swoje portfolio. Czasami eksperyment okazuje się spektakularnym sukcesem, choć z drugiej strony… częściej możemy mówić o jeszcze bardziej spektakularnych porażkach. Znaczenie ma wygląd, funkcjonalność, cena i wizerunek, a czy wypadkowa tych czterech czynników pozwoli wywindować słupki sprzedaży? O tym zawsze decyduje klient. Rynek bywa bezlitosny, uśmiercając projekty, które w fazie prototypu szokowały, intrygowały i wzbudzały masę pozytywnych emocji. Niestety, to, co wspaniale wygląda w hali wystawowej, niekoniecznie chcemy widzieć na naszych podjazdach. Tak oto rodzą się największe porażki producentów samochodowych, których listę przedstawiamy poniżej.

Największe porażki producentów samochodowych – Audi A2

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – Audi A2; CC BY-SA 3.0; autor – Semnoz

Pierwsza pozycja w naszym zestawieniu to niemiecki reprezentant segmentu miejskich microvanów. Przyglądając się Audi A2 łatwo można dojść do wniosku, że po drobnym liftingu, samochód mógłby trafić do sprzedaży także dziś i z całą pewnością nikt nie nazwałby go przestarzałym. Tak, A2, który w sprzedaży zadebiutował w 2000 roku, o lata świetlne wyprzedził swoją konkurencję, ale nie tylko pod względem designu. Małe Audi zostało wprost naszpikowane nowoczesną technologią. Aluminiowa konstrukcja nadwozia zgrabnie łączyła się z tworzywami sztucznymi, pod maskę trafiły zaawansowane i oszczędne jednostki napędowe. Wyposażenie? Kompletne (rzecz jasna nie w standardzie, jak przystało na markę premium). To wszystko (plus logo producenta) musiało odbić się na cenie. W chwili debiutu na polskim rynku, wersja bazowa została wyceniona na 62 tysiące złotych, a skonfigurowanie modelu za około 100 tysięcy, nie było żadnym problemem. Nie tego szukali klienci w segmencie B.

Największe porażki producentów samochodowych – Honda CR-Z

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – Honda CR-Z

Model CRX to bez cienia wątpliwości jeden z najbardziej kultowych modeli japońskiego producenta. Małe, wyjątkowo zadziorne coupe podbiło serca klientów niemal na całym świecie. Taki sukces zobowiązuje, tym bardziej dziwi fakt, że następca “kieszonkowej rakiety” (bo tak Honda reklamowała model CR-Z) był samochodem totalnie nijakim. Mała hybryda zadebiutowała w 2010 roku i choć jej design obiecywał wiele, na drodze dawała tyle samo przyjemności, co… Toyota Prius. Układ hybrydowy swoje waży, a 124 KM (137 w wersji po liftingu) nie wystarczyły, żeby Honda CR-Z wywołała szybsze bicie serca. W 2014 roku model zniknął z rynku europejskiego, trzy lata później nastąpił definitywny koniec produkcji “sportowej” hybrydy.

Największe porażki producentów samochodowych – Pontiac Aztek

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – Pontiac Aztek

Patrząc na ten samochód, na usta ciśnie się jedno pytanie – co do jasnej cholery projektant miał na myśli? Totalnie zachwiane proporcje, dziwny układ okien i świateł… można zrozumieć, że tym modelem, Pontiac celował w młodego, aktywnego klienta (zresztą, tak chyba rozpoczyna się prospekt reklamowy każdego SUVa?), ale efekt finalny można było określić tylko jednym słowem – koszmarek! To chyba jeden z niewielu samochodów, przy których SsangYong Rodius nie wygląda źle. Klienci nie przekonali się do dziwacznego nadwozia i po czterech latach Aztek zniknął z oferty producenta.

Największe porażki producentów samochodowych – Renault Avantime

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – Renault Avantime

Francuską motoryzację można określić dwoma epitetami – awangardowa i niecodzienna. Producenci z kraju sera i wina nigdy nie bali się stylistycznych eksperymentów, choć historia niejednokrotnie pokazywała, że odwaga niekoniecznie musi się opłacić. Renault Avantime, czyli hybryda vana i coupe, wygląda jak odważny concept car i nawet dziś szokuje. Choć taki mariaż pozornie może wydawać się bezsensowny, w koncepcji Francuzów kryje się pewna logika. Samochody coupe zachwycają pięknymi liniami, ale cały czar pryska w momencie, kiedy trzeba do nich wsiąść, a później wysiąść. OK, komfort nie jest priorytetem w tej klasie, ale czy nie można zrobić tego inaczej? Można. Tak właśnie postąpiło Renault. Avantime zapewnia doskonały komfort i funkcjonalność. Do francuskiego coupe-vana nie trzeba się wślizgiwać. Przestrzeń nad głową? Pod dostatkiem.

Designem tego samochodu zachwycało się wielu, ale… no właśnie, było jedno poważne “ale”. Co innego podziwiać kunszt designerów na stoisku wystawowym, a co innego parkować coś tak awangardowego pod swoim domem. Avantime jest jak piękna, wykształcona kobieta, która ma jednak poważną wadę, na tyle poważną, że nie zdecydowałbyś się zaprosić ją na niedzielny obiad do mamy. W ciągu trzech lat, francuski producent sprzedał zaledwie 8557 sztuk tego modelu.

Największe porażki producentów samochodowych – Renault Vel Satis

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – Renault Vel Satis

Kolejna pozycja w naszym zestawieniu również pochodzi z Francji. Przyglądając się statystykom sprzedaży Audi A6, BMW 5 czy Mercedesa E, łatwo można dojść do wniosku, że klienci kupujący samochody klasy wyższej, to nudziarze. W segmencie E nie ma miejsca na eksperymenty, a Renault przekonało się o tym już na początku lat 90. Pięciodrzwiowy Safrane, choć miał masę atutów, nie okazał się samochodem, który mógł zagrozić niemieckiej trójcy. Niezrażeni porażką, dzielni Francuzi postanowili jednak bronić swojej koncepcji, zastępując go modelem Vel Satis.

To kolejny samochód z gamy Renault, którego design sugeruje, że mamy do czynienia z modelem koncepcyjnym. Można śmiało stwierdzić, że ten samochód zdeklasowałby konkurencję w zawodach na najbardziej awangardową karoserię. Zupełnie przy okazji, Vel Satis okazał się nieziemsko komfortowy (choć należy też podkreślić, że nie był to samochód dla kierowców lubiących dynamiczną jazdę). W ciągu 8 lat, producent sprzedał 62 tysiące egzemplarzy swojej limuzyny. Przyczyn porażki Vel Satisa nie należy jednak upatrywać wyłącznie w dziwnym designie. Swoje trzy grosze dołożyło też logo na grillu. Obecnie, klasa wyższa jest zdominowana przez producentów z kategorii premium, dla pospolitych marek właściwie nie ma tam miejsca, nie w Europie.

Największe porażki producentów samochodowych – Seat Exeo

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – Seat Exeo

W pierwszych latach sprzedaży, reinkarnacja Audi A4 B7 mieniła się jako godny powrót Seata do klasy średniej. Niestety, klienci szybko stracili apetyt na odgrzewany kotlet. Nic dziwnego, konkurencja szła do przodu, podczas gdy Exeo wciąż był niczym innym, jak samochodem z 2004 roku. Nie oznacza to, że średniej wielkości sedan był zły, po prostu rywale oferowali znacznie nowocześniejszą technologię i świeższy design. Kryzys zaczął się w 2012 roku. Rok później zapadła decyzja o zakończeniu produkcji.

Największe porażki producentów samochodowych – Volkswagen Phaeton

największe porażki producentów samochodowych
największe porażki producentów samochodowych – VW Phaeton

Przyjrzyjmy się nieco bliżej modelowi Phaeton. Zachowawcze nadwozie – jest. Doskonale wykonane wnętrze z odpowiednią ilością miejsca w drugim rzędzie – jest. Luksusowe wyposażenie – jest. Mocarne silniki – są. Wysoka cena – jest. Wygląda na to, że największa limuzyna Volkswagena ma wszystkie atuty segmentu F. A jednak klienci nie przekonali się do tego modelu. Dlaczego? To proste. Majętni panowie dyrektorzy nie chcą jeździć (albo nie chcą być wożeni) samochodem, który przez przeciętnego przechodnia może być pomylony z Passatem. Limuzyna najwyższej klasy musi podkreślać status majątkowy i społeczny jej właściciela, a Volkswagen Phaeton nijak wywiązuje się z tej funkcji.