Kłamstwo wyborcze PSL-u

Kosiniak-Kamysz i Hołownia na konferencji przed wyborami obiecali wyborcom: dobrowolny ZUS co było kłamstwem!

47

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia marszałek z jajem

Kłamstwo wyborcze PSL-u to już kolejny dowód na sposób działania Rządu koalicji 13 grudnia. Tym razem Kosiniak-Kamysz i Hołownia na konferencji przed wyborami obiecali wyborcom: „Gwarantujemy dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców!”

Największym zarzutem wobec PSL jest to, że obiecało wprowadzenie dobrowolnego ZUS-u dla przedsiębiorców, a następnie nie dotrzymało tej obietnicy. Obietnica ta była wielokrotnie powtarzana przez lidera PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza, zarówno przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku, jak i w 2023 roku. W szczególności, w trakcie kampanii wyborczej w 2023 roku, Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia, lider Polski 2050, podpisali wspólną deklarację, w której zobowiązali się do wprowadzenia dobrowolnego ZUS-u w ciągu 100 dni od objęcia władzy.

Po wyborach PSL weszło w koalicję z Polska 2050, a Hołownia został marszałkiem Sejmu. Jednak pomimo tych zmian, PSL nie zrealizowało obietnicy wprowadzenia dobrowolnego ZUS-u. Wręcz przeciwnie, rząd PO wprowadził podwyżkę składek ZUS, która wejdzie w życie w 2024 roku.

Kłamstwo wyborcze PSL-u ma krótkie nóżki

W ocenie wielu obserwatorów, obietnica wprowadzenia dobrowolnego ZUS-u była czysto populistyczną zagrywką, mającą na celu zdobycie poparcia wyborców. PSL wykorzystało niezadowolenie przedsiębiorców z wysokiego poziomu składek ZUS, aby obiecać im rozwiązanie tego problemu. Po wyborach, gdy PSL znalazło się w koalicji z PO, obietnica ta okazała się być pustym frazesem.

Ocena działania PSL w sprawie dobrowolnego ZUS jest negatywna. PSL obiecało coś, czego nie było w stanie zrealizować. W dodatku, nie przedstawiło jasnego i precyzyjnego stanowiska w sprawie dobrowolnego ZUS-u, a także nie dołożyło należytych starań, aby przeforsować tę ustawę.

Podwyżka składek ZUS, która wejdzie w życie w 2024 roku, jest niewątpliwie negatywną wiadomością dla przedsiębiorców. Wzrost składek o 12,8% oznacza, że przedsiębiorcy będą musieli płacić więcej za ubezpieczenia społeczne, co przełoży się na wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.

Podwyżka ta będzie miała szczególnie duży wpływ na małe i średnie firmy, które często mają ograniczone możliwości finansowe. Wzrost kosztów może prowadzić do zmniejszenia inwestycji, zatrudnienia lub nawet zamknięcia działalności gospodarczej.

Dwa miliony oszukanych przedsiębiorców

Wzrost wysokości obowiązkowych składek ZUS dotknie ok. 2 mln przedsiębiorców w Polsce i będzie efektem prognozowanego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2024 r. Ma on wynieść według prognoz – 7824 zł. Kwota znalazła się w uzasadnieniu projektu ustawy budżetowej na 2024 r. i nowy rząd prawdopodobnie nie będzie go zmieniał. Oznacza to, że składka ZUS wzrośnie do ok. 2000 złotych w 2024 r., a jeśli nie zmieni się sposób ich naliczania – to w 2027 r. będzie ona wynosić już ok. 2370 zł.

Wpływ podwyżki składek ZUS na gospodarkę będzie trudny do oszacowania. Z pewnością jednak będzie ona miała negatywny wpływ na przedsiębiorczość i wzrost gospodarczy.

Oto kilka potencjalnych skutków podwyżki składek ZUS:

  • Spadek inwestycji – przedsiębiorcy będą mieli mniej pieniędzy na inwestycje, co może prowadzić do spowolnienia wzrostu gospodarczego.
  • Zmniejszenie zatrudnienia – przedsiębiorcy mogą zwolnić pracowników, aby obniżyć koszty.
  • Zamknięcie działalności gospodarczej – niektóre firmy mogą zostać zmuszone do zamknięcia działalności, ponieważ nie będą w stanie znieść rosnących kosztów.

Dobrowolny ZUS wg PSL-u

Na zakończenie zapraszam do zapoznania się z artykułem Obietnice PO jeśli wygrają wybory

Poprzedni artykułNio ET7 chiński pogromca Tesli
Następny artykułDzisiejszy konkurs w Ga Pa
Piotr Pawlak
Jestem miłośnikiem zabytkowej motoryzacji i turystyki z nią związanej. Interesuje się historią Warszawy, a wolnych chwilach oglądam stare polskie komedie przede wszystkim mistrza Stanisława Barei. Dobry rock-and-roll, ska i punk rock nie są mi obce, no i oczywiście klasyka metalu z lat 80/90. Wszystko to okraszone jest fotografią kiedyś kliszową obecnie cyfrową.

Brak postów do wyświetlenia