Uwaga na podróbki zabytkowych samochodów

Fałszuje się wszystkie typy samochodów, które dają przyzwoity zarobek.

175

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

podróbki zabytkowych samochodów - zabytkowy samochód z początku XX wieku, jedzie ulcą miastą. Kabriolet ze złożonym dachem w kolorze ciemno-zielonym.
Bentley Blower

.Fałszerze zabytkowych i nie tylko samochodów, zarabiają na swoim niecnym procederze grube miliony. Niedawno, rynek drogich klasyków doznał prawdziwego szoku. Bowiem pojawiły się dwie podróbki Mercedesów 300 SL Roadster (W 198 II), których oryginały są warte miliony euro. Podrabiane są nie tylko drogie zabytkowe samochody. Ważny jest potencjalny zysk przy minimalnych nakładach. Fałszerzy interesują auta począwszy od Bentleya Blowera przez Porsche 917 po Mercedesa-Flügeltürera, ale na celowniku oszustów znajdują się także Garbusy, Kaczki, Miniaki i małe Fiaty. Czasem, o czym laik nie ma pojęcia, nakład pracy jest często niższy, niż można przypuszczać. Niejednokrotnie wystarczy wbić nowy numer nadwozia. Podróbki zabytkowych samochodów

Mercedes 300 SL Roadster

Dwa przypadki podrobionych Mercedesów 300 SL Roadster (W 198 II) wstrząsnęły niedawno sceną samochodów zabytkowych. W obu przypadkach chodziło o auta warte miliony, z których każde miało ten sam numer nadwozia. I w obu przypadkach zaangażowana była firma Kienle Automobiltechnik ze szwabskiego Heimerdingen.

Firma jest obecnie w likwidacji, a Mercedes-Benz Heritage, czyli dział zabytkowych samochodów Daimlera, przejął już część firmy wraz z obszernym zapasem części zamiennych oraz częścią załogi. Nadal nie wyjaśniono, jak doszło do zdublowania numerów nadwozia. Za oryginalne, unikatowe pojazdy z udokumentowaną historią płaci się kosmiczne sumy, tak też było w przypadku dwóch Roadsterów 300 SL. To wyjaśnia, dlaczego podrabianie tak ekskluzywnych klasyków się opłaca.

podróbki zabytkowych samochodów - na środku salonu wystawienniczego stoi sportowy kabriolet Mercedesa w kolorze seledynowy metalik. Ma złożony dach oraz wiele chromowanych detali.
Mercedes-Benz SL 300 Roadster (W198)

Porsche Scuderia M66

W 2019 roku, rozpoczął się głośny proces przeciwko Uwe N., ówczesnemu szefowi zlikwidowanej już firmy Scuderia M66 w Akwizgranie. Osadzony w areszcie Uwe N. jest oskarżony o zorganizowaną przestępczość oraz oszustwa o wartości około 100 milionów euro. Szajka przekształcała złomowane sportowe oraz wyścigowe samochody marki Porsche, w rzekomo kolekcjonerskie egzemplarze. Według prokuratury w Akwizgranie, fałszerze budowali samochody od podstaw i wyposażyli je w fałszywe numery nadwozia. To właśnie Uwe N., były pracownik Porsche pomagał w sporządzaniu fałszywych dokumentów pojazdów. Używał w tym celu maszyn do pisania z odpowiednich epok. Sprawa wyszła na jaw, kiedy okazało się, że zawsze ten sam pracownik urzędu komunikacji drogowej w Düren koło Akwizgranu, rejestrował fałszywki. Bez jego udziału, oczywiście odpłatnego, proceder nie miałby prawa bytu.

Sposoby fałszerzy – podróbki zabytkowych samochodów

Budowa „nowego” samochodu – fałszerze budują z dostępnych starych i / lub nowych części od podstaw nowy samochód. A dokumenty? Można wykorzystać oryginalny, stary dowód rejestracyjny i wybić zgodny z nim numer nadwozia. Na rynku jest mnóstwo takich dokumentów, zbieranych przez firmy zajmujące się kasacją pojazdów, kosztują krocie. Albo po prostu podrabia się też dokumenty.

Samochód „fabryczny” – odmiana patentu z „nowym” samochodem. Sztuczka polega na nadaniu samochodowi tożsamości fabrycznej. Prawie każdy producent ma numery nadwozia, które nie zostały przydzielone, na przykład dla prototypów. Oszuści używają takich numerów od samochodów, które fabryka teoretycznie mogła zbudować, i twierdzą, że ich samochód jest takim oryginałem.

Na replikę – to wariant dla leniwych. Wystarczy kupić wysokiej jakości replikę, czyli legalną kopię, ozdobić ją logotypami marek, fałszywymi numerami silnika i nadwozia oraz podrobionymi lub nowo wystawionymi dokumentami na rzekome oryginały.

A la Frankenstein – stara metoda z jednego zrób dwa. Na przykład mam bardzo drogi samochód, rozbieram go, i w oryginalnej ramie oraz karoserii montuję inny silnik – a wokół oryginalnego silnika oraz oryginalnej skrzyni biegów buduję drugi, identycznie wyglądający samochód. „Specjaliści” potrafią wyprodukować w ten sposób, nawet trzy samochody. Norbert Schroeder, biegły z TÜV Süd Auto Service przytoczył historię przedwojennego Mercedesa 540 K, który został przecięty wzdłuż. Brakująca strona została na nowo odtworzona. Wystarczy jeszcze zduplikować numer nadwozia oraz dokumenty i gotowe. Jeśli takie „bliźniaki” zostaną sprzedane po przeciwnych stronach globu jest szansa, że fałszerstwo nie zostanie odkryte.

Sposoby fałszerzy – podróbki zabytkowych samochodów c.d

Ulepszenie tańszego modelu – fałszerze aut wzięli także na cel poszukiwane, sportowe wersje samochodów. Stosując odpowiednie modyfikacje, względnie tani Porsche 911 T, staje się modelem Carrera RS 2.7. W ten sam sposób Mini 850, przeistacza się w Mini Cooper’a S; Fiat 600 zostaje Abarth’em; na bazie BMW 1602 powstaje BMW 2002 turbo, a VW Golf L przemienia się w Pirelli-GTI. Ponieważ na rynku poszukiwane są nie tylko atrakcyjne auta sportowe, niejednokrotnie VW T1 przepoczwarzył się w Samba-Bus’a.

Fałszywa historia – kolejną sztuczką fałszerzy jest zmiana roku budowy bądź historii. Ponieważ Brezelkäfer (VW Garbus z dzieloną tylną szybą) ma bez porównania wyższą cenę rynkową od standardowych Ovali. Willys MB pochodzący z czasów drugiej wojny światowej, jest o wiele droższy od powojennego Jeep’a. Jeden i drugi, może być łatwo przerobiony na historycznie bardziej chodliwy model. Według znawców tematu, samochód wyścigowy ma pięć do ośmiu razy większą wartość, jeśli znany kierowca wyścigowy, zasiadając za jego kierownicą wygrał prestiżowy wyścig. Podobnie ma się sytuacja ze sportowym bolidem, który należał do gwiazdy estrady. Dorobienie odpowiedniej historii do samochodu, może przynieść prawdziwe krocie

Znikający samochód – istnieje grupa oszustów, tymczasowo fałszujących tożsamość samochodu. W pożyczonym aucie, montuje się fałszywy numer nadwozia nad prawdziwym. Po zarejestrowaniu samochodu, ubezpiecza się go, a następnie po zdemontowaniu blachy z fałszywym numerem, zgłasza się kradzież samochodu. Ubezpieczyciel płaci odszkodowanie.

Wirtualny samochód – ta metoda wymaga od fałszerza jedynie operatywności. Wystarczy wziąć w banku kredyt, pod zastaw nieistniejącego, luksusowego samochodu, przedstawiając jego fałszywe dokumenty. Strata banku jest zyskiem oszusta.

podróbki zabytkowych samochodów - widok garażu z wieloma egzemplarzami zabytkowych mercedesów, większość to sportowe modele w srebrnym kolorze.
Mercedes-Flügeltürer czyli Mercedes-Benz 300 SL Gullwing (to te z uniesionymi drzwiami kierowcy).

Jak wykryć podróbki zabytkowych samochodów

Często decyduje o tym przypadek, a czasem potencjalny nabywca jest podejrzliwy i zwraca się o pomoc do dobrego biegłego. Często fałszerze czują się bezpiecznie, gdy oryginał ich podróbki uważa się za zniszczony lub zaginiony. Niektóre klasyki, które w okresie powojennym znajdowały się na wschód od żelaznej kurtyny, zostały odbudowane na Zachodzie. Pech dla właścicieli, gdy oryginały pojawiły się ponownie po zmianie ustroju. Ale czy każda replika zabytkowego samochodu to podróbka? Otóż nie, ponieważ producenci mogą wznawiać produkcję własnych modeli.

Bentley na przykład właśnie to robi – i trzyma instrukcję budowy dla swoich mechaników w ścisłej tajemnicy. Firma, która produkowała repliki z drzwiami skrzydłowymi z karoseriami z tworzywa sztucznego, została pozwana przez Daimlera do sądu, ponieważ według sądu okręgowego w Stuttgarcie Daimler ma prawo ochrony wzoru na kształt karoserii i przegrała. Po wyroku Daimler zniszczył publicznie, w 2012 roku, skonfiskowaną karoserię z GFK. Z kolei Jaguar, pozwał małżeństwo ze Szwecji, które zbudowało replikę C-Type wyłącznie na własny użytek, niekomercyjnie – przegrał sprawę przed sądem apelacyjnym Svea w Sztokholmie.

Repliki czy podróbki zabytkowych samochodów?

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy legalne jest uczestnictwo replik, w rajdach lub konkursach piękności, o tym decydują warunki uczestnictwa. Niektórzy bogaci kolekcjonerzy oraz producenci samochodów posiadają oryginały, ale np. w wyścigach historycznych samochodów używają replik. Muzeum Mercedes-Benz miało w latach dziewięćdziesiątych XX-wieku zamówić u Thyssena dwucyfrową liczbę ram modelu SSK ze stopu zgodnego z oryginałem, aby “nie rozwalić oryginalnych SSK na Mille Miglia”.

Tutaj rodzi się kolejne pytanie, czy każda z ram Thyssena została użyta legalnie i czy każda zdemontowana oryginalna rama została zniszczona? Jak chronić się przed działaniami fałszerzy zabytkowych samochodów? O tym, czy ta sama numeracja podwozia/nadwozia została użyta kilka razy, właściciele dowiadują się w najlepszym przypadku z pomocą producenta, organizacji biegłych, urzędu rejestracji lub klubu. W USA pomagają w tym, odpłatnie takie firmy jak Carfax, AutoCheck, Classic Car Database i Hagerty. Jeśli chodzi o karoserie, to biegli specjalizujący się w zabytkowych samochodach oraz sędziowie z klubów mogą zdemaskować nieudolnie przerobione samochody. Profesjonalną podróbkę prawdopodobnie wykryje jedynie, profesjonalny biegły sądowy.

Ciekawy materiał wideo: Karlsbader Reise 1939 – Volkswagen – KdF-Wagen

Może cię również zainteresować: Chevrolet Corvette C1 pierwsza generacja

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia