Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę

Jak to działa – ESP, czyli Electronic Stability Program

Dla niektórych, ESP to elektroniczna łatka, maskująca niedociągnięcia w obszarze zawieszenia, jednak faktem jest, że ten system uratował życie niejednemu kierowcy

Kontrola poślizgu wciąż stanowi sztukę, której nie opanowała większość kierowców. Bądźmy szczerzy, wyprowadzenie auta na wcześniej obrany tor jazdy, zwłaszcza gdy przyczepność została zerwana w sposób niezamierzony, nie jest łatwą sprawą. Na kursach nikt nie uczy, jak w praktyce zachować się w krytycznej sytuacji. Pobierając naukę na drodze publicznej, pierwsza lekcja może okazać się ostatnią. Chyba że do akcji wkroczy ESP.

ESP – co to takiego?

Electronic Stability Program ma za zadanie utrzymać samochód na obranym przez kierowcę torze jazdy. Podstawą jego działania jest układ ABS. Nie należy jednak podchodzić do tego udogodnienia jak do rozwinięcia systemu zapobiegającego blokowaniu kół podczas hamowania, to zupełnie odrębny, bardzo skomplikowany układ.
Aby możliwa była kontrola stabilności pojazdu, system wykorzystuje cały szereg czujników – położenia przepustnicy, położenia kierownicy, prędkości obrotowej kół czy przyspieszenia bocznego.Całość zarządzana jest przez odrębny sterownik.
Nowsze generacje systemu wykorzystują też dodatkowe informacje, np. o obciążeniu pojazdu, wysyłane przez czujniki umieszczone w amortyzatorach (o ile samochód umożliwia regulację stopnia ich twardości), czy o ciśnieniu w każdym kole.

ESP – jak to działa?

ESP

W wielu przypadkach, ESP pozostaje częściowo aktywne, nawet po teoretycznym wyłączeniu.

Kiedy system wykryje poślizg, aktywuje układ hamulcowy na odpowiednim kole i przymyka przepustnicę. Tak najprościej można wytłumaczyć zasadę działania ESP, jednak jest to wersja mocno skrócona. W praktyce, jest to znacznie bardziej skomplikowane. Czujniki w każdej sekundzie kontrolują parametry jazdy, a najistotniejszym jest czujnik monitorujący obrót pojazdu wokół jego osi pionowej.
Jeżeli sterownik wykryje jakąkolwiek anomalię, wskazującą na utratę przyczepności, system wkracza do akcji, przyhamowując koło, które wytworzy tzw. moment stabilizujący, czyli przeciwległy do poślizgu. Jeżeli zachodzi taka konieczność, system aktywuje kontrolę trakcji, przymykając przepustnicę i w ten sposób ograniczając podaż mocy i momentu obrotowego. Dzięki temu, poślizg jest gaszony, nie pogłębiany, a samochód posłusznie wraca na obrany tor jazdy.

ESP – o czym należy pamiętać?

System stabilizacji toru jazdy może uratować życie, ale żeby mógł zadziałać w sposób prawidłowy, muszą być spełnione pewne warunki. Zawieszenie pojazdu musi być utrzymane w nienagannym stanie. Wszelkie luzy i zużyte amortyzatory mogą zakłócić pracę układu. Bardzo istotna jest zbieżność kół i geometria zawieszenia. Zaniedbania w tym obszarze spowodują, że ESP przestanie działać, o czym kierowcę poinformuje kontrolka serwisowa.
W żadnym wypadku nie należy podchodzić do ESP jak do magicznego urządzenia, które pozwoli wejść w zakręt z każdą prędkością i wyjść z niego bez większych problemów. Praw fizyki nie można oszukać i w krytycznej sytuacji, nawet najlepiej skalibrowany system okaże się bezradny.