Moto Gwiazdy Jarek Domin Chce Lexusa

Napisany przez: olin gutowski

Opublikowany dnia: Sty 19, 2017

Moto Gwiazdy Jarek Domin Chce Lexusa

Moto Gwiazdy Jarek Domin chce Lexusa, a jeździł już bardzo różnymi samochodami. Ten aktor teatralny i dubbingowiec znany jest z wielu ról komediowych i śpiewanych. W swojej pracy potrafi wcielić się w każdą postać. Na pewno każdy kojarzy głos słynnej postaci z kreskówek – Inspektora Gadgeta. Tak tak, to właśnie jego głos! Redaktor Radia hobby, Olin Gutowski, przeprowadził z nim specjalnie dla Was rozmowę. W samochodach pasjonują go i inspirują różne rzeczy, a zaczynał bardzo intensywnie bo od prawka na… ciągnik.

Moto Gwiazdy Jarek Domin Chce Lexusa cz1

[audio mp3="http://bezpiecznapodroz.org/wp-content/uploads/2017/01/Moto-Gwiazdy-Jarek-Domin-chce-Lexusa-cz1.mp3"][/audio]

Moto Gwiazdy Jarek Domin Chce Lexusa cz2

[audio mp3="http://bezpiecznapodroz.org/wp-content/uploads/2017/01/Moto-Gwiazdy-Jarek-Domin-chce-Lexusa-cz2.mp3"][/audio] [caption id="attachment_14625" align="alignnone" width="897"]moto gwiazdy jarek domin chce lexusa Jarosław Domin[/caption]

Kiedy i ile razy zdawałeś prawko?

Prawo jazdy zdawałem w 78 roku i jako ciekawostkę powiem, ze przepisy ruchu drogowego to był przedmiot na mojej uczelni, a kończyłem technikum leśne. Każdy leśnik musiał mieć prawo jazdy. Egzamin zdałem za drugim razem bo za pierwszym nie cofnąłem ciągnikiem z przyczepami. Mam kategorię ABT czyli motocykl-samochód-ciągnik. Do dziś mogę wywieźć z lasu do 14 ton drewna na dwóch przyczepach(śmiech)

Pierwszy samochód

Pierwszy samochód sam sobie kupiłem. To był Volkswagen Garbus. Kupiłem go w 83/84 roku i wtedy na naszych drogach jeździły syreny, duże fiaty i polonezy. Mój samochód naprawdę rzucał się w oczy.

Moto Gwiazdy Jarek Domin - później czym jeździłeś?

Później było gorzej, był maluch, kolejny maluch, tylko w tym drugim zainstalowałem kwadro. Leciał Led Zeppelin, Nazareci, Deep Purple… jak mi ukradziono ten sprzęt, pozbyłem się malucha. Potem było Renault, Volkswageny i teraz jeżdżę Mazdą cx-7 benzyna z gazem i bardzo sobie chwalę.

A ten ukochany?

To był pasat b-piątka combi o tak pakownym bagażniku, ze tam można było włożyć wszystko. Co ja przewoziłem tym samochodem. Niewiarygodne rzeczy!

Znasz się na mechanice?

Znam się na tyle, żeby podjechać te trzy domy dalej, bo tam mam warsztat samochodowy. Tam mogę zostawić samochód.

Twój styl jazdy

Jak mówi moja żona, to styl „szarpany”. Ja jeżdżę ostrożnie, ale podobno szarpię. Podjeżdżam za blisko do następnego samochodu. Przez to nietrzymanie bezpiecznego dystansu miałem już drobne stłuczki. Czas wariactwa i szaleństwa dawno już minął. No, jak jeszcze był maluch w kwadro to ta wskazówka przekraczała 120. Było ciężko z benzyną wtedy i raz ktoś mi dął kanisterek paliwa lotniczego. Zawory dzwoniły bo to jest bardzo suche paliwo, ale to co robił ten maluch… mało nie odfrunął! [caption id="attachment_14627" align="alignnone" width="690"]Moto Gwiazdy Jarek Domin chce Lexusa Jarosław Domin w sowim żywiole - na scenie[/caption]

Moto Gwiazdy Jarek Domin - Policja. Masz do nich szczęście czy pecha?

Spotykamy się, ale z racji tego, że lubię mówić, udawało mi się wybrnąć z wielu sytuacji. Raz jadę do Miastka, w moje rodzinne strony, na Pomorzu. Koło Tucholi mrugają mi, że stoją, ale byli gdzie indziej niż zazwyczaj. Podchodzą, akcja znicz, proszą o dokumenty. No i pada tekst – no, panie Jarosławie… (a widzę, ze ma gwiazdkę na pagonie) co ja mam z panem zrobić? W tym momencie ja podnoszę palec do góry i mówię: - Panie Jarosławie, żeby mi to było po raz ostatni, ponieważ następnym razem będziemy rozmawiać inaczej. Policjant powtórzył słowo w słowo moja kwestię i oddał mi dokumenty, ale miał gwiazdkę…

Jakieś przygody wypadkowe?

Miałem i to właśnie tym pierwszym, garbusem. Było zimno tak jak teraz, środek zimy. Podwiozłem wieczorem koleżankę do Żyrardowa i z powrotem. Ona była taka przy kości i jeszcze płaszcz miała gruby więc nie zapięła pasów. No i wjeżdżamy od strony pruszkowa, ona cały czas gadała, więc ja zasnąłem i bum! Uderzyliśmy reflektorem dużego fiata w sam róg, klapa od garbusa otworzył się i wybiła przednia szybę. Koleżanka nosem uderzyła w uchwyt od schowka i urwała nos. No więc karetka, szpital. Czekam na korytarzu a ona wychodzi rozpromieniona z dwoma lekarzami i mówi: Jarek ja tak ci dziękuję: leżałam sobie, jeden pan chirurg mnie zszywał, a drugi dobierał się do mnie. Miałam trzy orgazmy pod rząd!

A jakbyś miał 1000000 euro to jaką furę byś kupił

Kupił bym sobie Lexusa i to jakąś hybrydę. Jechałem takim ostatnio i nawet prowadziłem. Uważam, że przy środkach jakie niebawem wpłyną na moje konto to taki właśnie bym kupił. A jeśli nie wpłyną, no to są jeszcze listy do Mikołaja, urodziny, imieniny… Poznaj też motoryzacyjną pasję innej gwiazdy: Moto Gwiazdy Jacek Łągwa – Ich Troje i BMW    
Avatar olin gutowski

olin gutowski