Infiniti Q 50 s 410 KM – Babskim Okiem

0
164
Infiniti Q 50

Infiniti Q 50 s 410 KM

Gdy słyszymy, że ktoś posiada Infiniti, od razu kojarzy nam się ten samochód z luksusem, wysokiej jakości materiałami i wszechstronną elegancją. Jest to samochód dla fanów klasyki, sprawdzonych rozwiązań i praktyków. Jeżeli chodzi o popularność na polskich drogach, może nie jest wielkim sukcesem, ale stale wzrasta. Na pierwszy rzut oka widzimy, że nie mamy do czynienia z produktem z zachodu, azjatycka elegancja bije od niego drzwiami i oknami. Można nazwać ten model Q 50 „Hybrydową limuzyną”. Jakością wykonania, czy fakturą materiałów ten model bije poprzednika na głowę. W nowym Infiniti czujemy się trochę jak pilot w samolocie, o czym czytelników potwierdzę w dalszej części recenzji, przy wrażeniach z jazdy. Infiniti Q 50 s to samochód z systemem drive by wire, odpowiednikiem fly by wire, który jest właśnie stosowany w samolotach.

Auto z zewnątrz jak i wewnątrz zdecydowanie może się podobać. Gdy już go zauważymy, nie można odciągnąć od niego wzroku. Na drodze nie wyróżnia się stanowczo od innych, ale gdy tylko zawiesimy na nim na chwilę spojrzenie, no to jesteśmy nim po prostu zachwyceni. Cała gładka, ale ostra, linia samochodu zachwyca, reflektory z przodu mają zaostrzone rysy, duży grill z przodu – to auto jest po prostu ładne.

Infiniti Q 50 s

Infiniti Q 50 s – WNĘTRZE

Przejdźmy teraz do wnętrza. Gdy wsiadamy, od razu biją do nas dwa podłużne wielkie ekrany, które nie sprawiają wrażenia telewizorów jak w innych markach premium. Wszystko jest umiejscowione intuicyjnie i nie ma tzw. „zbędnych bajerów”. Jest to bardzo prosty, a zarazem elegancki i wyjątkowy samochód. Nowe Infiniti Q50 ma w sobie tyle elektroniki, że potrafi praktycznie prowadzić się samo. Nad bezpieczeństwem czuwa cała armia aniołów stróżów, co mnie bardzo cieszy.

Miłą w dotyku skórą obszyto nie tylko fotele, ale także boki drzwi i konsoli środkowej, jakość wykonania nie budzi żadnych zastrzeżeń. Ale musimy wymagać, jest to dosyć drogie auto. No i niestety muszę przejść do minusów. Elektroniki pod maską, na kokpicie jest wiele, ale zabrakło jej chociażby… przy otwieraniu bagażnika i jego zamykaniu. W wielu samochodach spotkałam się z guzikiem do zamykania klapy, czy schowanym pod spodem czujnikiem do jej otwierania. Bagażnik w samochodzie za takie pieniądze, według mnie, powinien otwierać i zamykać się z jakąś elektroniczną pomocą. Również do śmiechu doprowadził mnie system opuszczania foteli z tyłu (dołączę zdjęcie na dole artykułu), były to takie tasiemki z rysunkiem fotela, zwisające w bagażniku. Po pociągnięciu ich dopiero druga osoba mogła fotele złożyć. No tutaj brak elektroniki i wygląd tych „tasiemek” w samochodzie za taką cenę trochę przeszkadza.

Infiniti Q 50 s – WRAŻENIA Z JAZDY

Od razu jak ruszymy naszym Infiniti, czujemy, że jest to samochód dla miłośników szybkiej jazdy. Auto startuje niczym samolot, jest bardzo szybki, ale i z winny. To nie tylko doskonałe osiągi, ale i czysty, harmonijny dźwięk V6. Jest to na pewno samochód dla osób z wyobraźnią, ponieważ wskazówka na liczniku ucieka na prawo praktycznie niepostrzeżenie.

Nad nami czuwa wiele systemów bezpieczeństwa, ale jeden, który wyjątkowo mi się spodobał, i czuć, że po prostu jest, to ściąganie pasów bezpieczeństwa przy gwałtowniejszym hamowaniu. I to nie bardzo gwałtownym. Po prostu czujemy, że auto się o nas troszczy. Gdy gwałtownie zaczniemy zwalniać, ono nas przyciągnie do fotela i naprawdę można się poczuć bezpiecznie, pomimo osiąganych prędkości.

Infiniti Q 50 s – CIEKAWOSTKA

System Direct Adaptive Steering, – czyli pojęcie drive by wire znane miłośnikom symulatorów. Przednie koła samochodu nie są połączone fizycznie z kierownicą! Pracą układu sterują trzy równoległe jednostki, a układ kierowniczy rozłącza sprzęgło. Obracając kierownicą wysyłamy impulsy elektryczne do dwóch silników, które ruchy kierownicą przekładają na reakcję przednich kół.

W Q 50 możemy skonfigurować bardzo wiele rzeczy samodzielnie np. siłę wspomagania, czy prędkość reakcji układu kierowniczego. Do wyboru mamy tryby: Sport, Standard, Eco, Snow i Personal. W ostatnim możemy również samodzielnie ustawić reakcję silnika na gaz, opór, jaki stawia układ kierowniczy, szybkość skrętu kół, czy czułość działania systemu Active Lane Control.

Ciekawostką jest również to, że nawet konfigurując samodzielnie ustawienia, czujemy, że mimo zmian, auto nadal prowadzi się bezpiecznie i precyzyjnie, nie angażując bardziej kierowcy. System Active Lane Control również zadba, aby na prostych zawsze być w liniach. Nawet gdy puścimy kierownicę, czego oczywiście nie zalecam, auto stabilnie i pewnie będzie jechać na przód.

Infiniti Q 50 s – PODSUMOWANIE

Nowe Infiniti to zdecydowanie auto dla osób kreatywnych i lubiących szybszą jazdę. Jest bardzo ładne, eleganckie, ale za razem nierzucające się bardzo w oczy. Powiedziałabym, że złoty środek. To dopracowane auto, które w hybrydowej odmianie łączy rewelacyjne osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo. No i jest to samochód bezpieczny, co można odczuć podczas jazdy.

Podsumowując liczę, że na drogach znajdziemy coraz więcej aut marki. Testowana przeze mnie wersja akurat była ze sportowym pazurem, ale te inne klasyczne wersje modeli Infiniti to naprawdę porządne, eleganckie, dobrze wykonane samochody, które mogą wpaść w gust naprawdę każdemu.

Peugeot 3008 THP – Babskim Okiem – poprzednia recenzja Babskim Okiem