Renault Talisman TCe 7EDC 4control – Babskim Okiem

0
224
Renault Talisman TCe 7EDC 4control - Babskim Okiem

Renault Talisman TCe 7EDC 4control – Babskim Okiem

Renault Talisman został wyprodukowany jako następca Laguny. Nic dziwnego, że producent odszedł od starej nazwy kojarzącej się głównie jako “królowa lawet”. Francuzi chcieli stworzyć coś nowego. Coś, na co każdy będzie patrzył z podziwem i pożądaniem. Doszli do takiego momentu, że zaprojektowali samochód klasy średniej, który ma ogromne aspiracje, aby dołączyć do grona segmentu premium. Już samo spojrzenie na niego utwierdza w przekonaniu, że nie jest to kolejne banalne auto, które dzięki bujnej wyobraźni marketingowców, zyskuje w oczach klientów. Moim zdaniem Renault Talisman TCe 7EDC 4control to jeden z najładniejszych aut w swojej klasie. Ale czy oprócz wyglądu można oczekiwać od niego czegoś więcej i czy te wszystkie opinie o tym, że Renault skończył z Laguną po to, aby rozpocząć zupełnie nowy, lepszy rozdział “w życiu” są słuszne?

Renault Talisman TCe 7EDC 4control - Babskim Okiem

Renault Talisman TCe 7EDC 4control – Pierwsze Wrażenia

Zdążyłam już wspomnieć wcześniej, bo nie wytrzymałabym gdybym nie zaczęła od jednej z największych zalet talismana, czyli urody. Pierwszy był on, później zaprezentowano Megane, gdzie nikt już nie miał wątpliwości, że Francuzi ze szczegółami dopracowali i stworzyli nowy język stylistyczny marki. Jest zupełnie inny, ale wyłącznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Linia nadwozia podkreśla elegancję i klasę auta, ale nie robi tego nachalnie, a delikatnie i z wyczuciem. Charakteru dopiero dodaje wyrazista maska, dopełniona niespotykanymi reflektorami stworzonymi na kształt łezki. Nie trzeba się zbytnio przyglądać, aby dostrzec, że tył pojazdu został podkreślony w podobny sposób – potężności dodają mu poziome reflektory, które zostały “wydłużone” przez francuskich inżynierów, tym samym wyróżniając się na tle swoich konkurentów. Końcówki układu wydechowego zostały “wtopione” w tylny pas pojazdu, co jeszcze bardziej podkreśla oryginalność i gustowność pojazdu.

Renault Talisman TCe 7EDC 4control

 

Renault Talisman TCe 7EDC 4control – Wnętrze

Superlatyw ciąg dalszy. Bo dopiero tutaj okazuje się, z jakim podejściem i oczekiwaniami wyszedł producent do stworzenia Talismana. Nie sądziłam, porównując do poprzednich modeli, że wsiadając do Renault można poczuć się niesamowicie komfortowo i… luskusowo. Samo wykończenie wnętrza daje się we znaki, gdzie siadamy na skórzanych, wygodnych fotelach, które z resztą wspomagają poprawę komfortu jazdy poprzez podgrzewanie w chłodne dni lub masaż z trzema możliwościami do wyboru i regulacją intensywności. Na próżno szukać nijakich plastików i lekkich niedociągnięć. Podobało mi się jednak, że pomimo wysokiej jakości wnętrza pozostało one zaprojektowany w sposób prosty i łagodny. Przytłoczył mnie jednak wielki ekran dotykowy z systemem R-Link, który posiadał mnóstwo funkcji. Mnóstwo oznacza, że i tak pewnie połowy z nich nie poznałam, choć próbowałam wejść w każdy zakątek 🙂 Oczywiście, jest to kwestia przyzwyczajenia, jednak raczej na pewno intuicyjnie za pierwszym razem nikomu nie uda się obsłużyć tego systemu. Z czasem da się nawet zaprzyjaźnić z wspomnianą obsługą i dostrzec mnóstwo zalet i możliwości, które nam oferuje – m.in. personalizacji wnętrza, czyli do koloru do wyboru. To są detale, jednak właśnie one sprawiają, że ten samochód jest po prostu WYJĄTKOWY.

Renault Talisman TCe 7EDC 4control

 

Oprócz tych wszystkich fantastycznych funkcji, renault stawia wielką kropkę nad i w dziedzinie komfortu podróżowania i przestrzeni zarówno dla kierowców i pasażerów. Jest jej mnóstwo, dla rodziny na wakacyjne wypady będzie idealny i nikt nie odczuje dyskomfortu z powodu długiej trasy, a w tym samochodzie wręcz o tym zapomni. Dodatkowo, przednie fotele mają bardzo duży zakres regulacji, więc każdy znajdzie odpowiednią i wygodną pozycję dla siebie.

Renault Talisman TCe 7EDC 4control - Babskim Okiem

 

Renault Talisman TCe 7EDC 4control – Wrażenia z jazdy

Na początku testu wspominałam, że talisman jest tym modelem, który chce odciąć całkowicie niechlubną opinię poprzednika. I faktycznie, okazuje się że być może będzie to milowy krok marki do przodu. Oprócz zupełnie nowego podejścia stylistycznego, pojazd robi niesamowite wrażenie również podczas jazdy. Nie skłamię, jeśli powiem, że system 4control (4 koła skrętne) to jedno z najlepszych rozwiązań z jakimi spotkałam się do tej pory. Trudno jest sobie to wyobrazić, ale ten samochód nie zna pojęcia “ostry zakręt”. Na każdym łuku on po prostu płynie – jest jak ryba w wodzie. Na początku ciężko jest się do tego przyzwyczaić –  później wsiadając do innego samochodu – ciężej odzwyczaić. Podobnie z układem kierowniczym, który reaguje na najmniejszy dotyk i wyprzedza nasze myśli zanim zdążymy jeszcze cokolwiek zrobić. Nie da się mu nie ufać. Każdy może dobrać sposób prowadzenia spośród pięciu oferowanych trybów jazdy. Przejdżmy na koniec do najmniej przyjemnej części, czyli spalania. W naszym teście średni wynik wyniósł 9.5l/100km. Oczywiście, przy spokojnej jeździe może ten wynik oscylować w granicach 7 litrów, ale o mniejszych wartościach trudno pomarzyć.

Renault Talisman TCe 7EDC 4control - Babskim Okiem

Zobacz też Okiem Technicznym