Renault Clio TCe francuskie auto miejskie

0
190

Renault Clio TCe urzeka przede wszystkim wyglądem. Francuzi postawili na designerską stylizację i faktycznie wyszło im to nieźle! Przede wszystkim bardzo charakterystyczny przód i umieszczone na nim ogromne logo. Do tego należy wspomnieć o zwężających się ku tyłowi szybach i możemy mówić o delikatnie sportowej stylizacji. To auto od razu przyciąga wzrok, jest ładne i wyróżnia się starannym wykończeniem.

WNĘTRZE Renault Clio TCe

Renault Clio TCeSamochód jest bardzo przestronny. W środku naprawdę jest sporo miejsca, myślę, że nawet osoby słusznego wzrostu znajdą dla siebie odpowiednią ilość przestrzeni. Poza tym siedzi się naprawdę wygodnie i do tego nie mam generalnie żadnych zastrzeżeń. Warto wspomnieć o bagażniku, który ma 300 litrów pojemności. Ta liczba nie jest porywająca, ale spokojnie zmieści się porządny bagaż.
W Renault Clio możemy regulować zarówno fotel jak i kierownicę w przód i w tył, a także w górę i w dół. W ten sposób bez problemu możemy wygodnie poruszać się samochodem, bo dopasowanie kierownicy i fotela do wzrostu to sprawa podstawowa i priorytetowa.

Renault Clio TCe – WRAŻENIA Z JAZDY

Renault Clio TCeWłaściwie samochód prowadzi się przyjemnie. Jednak mi osobiście na nerwy działa przyspieszenie, które następuje dopiero przy większej prędkości. No i związana z tym kolejna trudność, czyli ciągłe zmiany biegów. Przy silniku 0.9 wypada dość szybko i zwinnie operować skrzynią. Wszyscy, którzy korzystają z automatów mogą być niezadowoleni, jednak korzystający z manualnych i czerpiący z tego przyjemność nie powinni przesadnie narzekać. Choć logiczne jest to, że lepiej i wygodniej byłoby posługiwać się bigami w “normalnym” trybie. Trzeba także zwrócić uwagę na to, że jest to silnik trzycylindrowy. Tu współpraca między nim a kierowcą układa się odrobinę inaczej.

Najnormalniej w świecie trzeba się z tym zapoznać i do tego przyzwyczaić. Oczywiście procesowi naciśnięcia gazu i zwiększeni prędkości towarzyszy niezły warkot silnika, ten początkowo też będzie wzbudzał niepokój. Tu jak z kłamstwem, powtarzane wiele razy staje się prawdą. Tak ten denerwujący odgłos, słyszany codziennie stanie się zwykłym dźwiękiem silnika.
Renault Clio TCeNiby auto takie kobiece i w ten sposób promowane, a nikt nie pomyślał o problemach wielu pań z parkowaniem.

Tu nawet mężczyźni mogą mieć nie mały problem, bo po pierwsze tylne słupki są bardzo szerokie, a po drugie boczne szyby zwężają się ku tyłowi, a ta z tyłu jest dość wąska. Oczywiście, jest to bardzo widowiskowe i z pewnością miłe dla oka. Jednak z funkcjonalnością ma niewiele wspólnego.
To dobre auto do jazdy po mieście, mimo wszystko świetne auto dla kobiet i cudownie prezentujący się model, który zaskoczy niejednego kierowcę. Renault Clio ma potencjał, a pytanie czy zostanie to docenione.

Renault Clio TCe – TECHNIKA/TRAKCJA

Renault Clio TCeAuto napędzane silnikiem skonstruowanym w myśl ostatnio tak modnej tendencji downsizingu. Trochę brzmienie trzycylindrówki jest irytujące przynajmniej dla mnie przywołując z dzieciństwa warkot skarpety(syreny 105) czyli polskiej socjalistycznej myśli motoryzacyjnej. Niemniej jednak auto przy swoich 90KM jeździ całkiem przyzwoicie choć do dynamiki dającej radość trochę brakuje. Jedno co dobre to ekonomia na całkiem przyzwoitym poziomie. Łagodne traktowanie pedału gazu skutkuje zużyciem poniżej 6,5L/100km w mieście i poniżej 5,5L/100km w trasie.

Niestety chwila szaleństwa i wartości te skaczą o 2L więc trzeba ćwiczyć wstrzemięźliwość. Skrzynia biegów niestety z 5 przełożeniami wykorzystuje elastyczność silnika powodując utratę dynamiki. Zawieszenie zestrojone na typowe miejskie auto i układ hamulcowy działający poprawnie raczej dostosowany do zawieszenia. Auto jest przeznaczone do jazdy miejskiej i obliczone jest na niską cenę, są oczywiście wersje Clio bardzo sportowe nawet z 200KM silnikiem ale ten model z 0,9L turbo jest przeznaczony do zwykłej taniej eksploatacji oferując nowoczesny design.

Renault Clio TCe i nie tylko, przeczytaj też: Renault Talisman czy Volkswagen Passat? nowe modele aspirują do klasy premium czy słusznie? czekamy na wasze komentarze

Daria Pacańska/Paweł Kubalski