Sportowe samochody Kuby Wojewódzkiego – stara miłość nie rdzewieje?

1
1463
Samochody Kuby Wojewódzkiego Ferrari

Które sportowe samochody Kuby Wojewódzkiego najbardziej zapamiętaliśmy?

Kuba Wojewódzki oprócz bycia znanym i kontrowersyjnym dziennikarzem znany jest również z licznych miłości, z których niewątpliwie największą jest motoryzacja. Mężczyzna nie ukrywa swojej pasji do szybkich i drogich samochodów. Dziennikarz jeździł już Ferrari, Maserati, a nawet kultowym Lamborghini. Samochody były jego pasją nawet w czasach kiedy tylko mógł pomarzyć o szybkim, sportowym Ferrari. Samochody Kuby Wojewódzkiego robią niesamowite wrażenie. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jakie auto jako pierwsze pojawiło się w jego garażu, oraz które auta dziennikarza zapamiętaliśmy najbardziej.

Samochody Kuby Wojewódzkiego – od początku wybierał sportowe modele

Samochody Kuby WojewódzkiegoKuba Wojewódzki pojawił się w polskim mediach już kilkanaście lat temu,  jako juror w popularnym wówczas programie telewizyjnym. Już wtedy dziennikarz kupił swój pierwszy samochód, sportowe BMW M3E46. Jest to auto klasy średniej, które na początku XXI wieku warte było około 290 000 tysięcy złotych. Samochód Wojewódzkiego, sportowe Coupe w wersji cabrio wyposażone było w silnik o mocy 343 KM, a czas rozpędzenia do 100 km/h wynosił ok. 5 sekund. Na tamte czasy było to bardzo szybkie i robiące wrażenie auto, które z pewnością rozbudziło apetyt dziennikarza na kolejne sportowe, motoryzacyjne perełki.

Samochody Kuby Wojewódzkiego – Dodgem Viperem po polskich drogach

Chyba każdy z nas kojarzy kultowego Dodga Vipera, który wyprodukowany w amerykańskich fabrykach kompletnie nie komponował się z polskim krajobrazem. Wersja, którą jeździł Kuba to model o mocy 600 KM wyposażony w ponad silnik V10 o pojemności ponad 8 litrów! Auto mogło rozpędzić się do prędkości przekraczającej 300 km/h, natomiast „setkę” osiągało w niecałe 4 sekundy. Mimo upływu lat Dodge nadal robi piorunujące wrażenie na polskich drogach. Nie powinien wiec dziwić fakt, że po doświadczeniu z amerykańskim Dodgem Viperem, Wojewódzki przesiadał się w coraz szybsze i bardziej ekskluzywne auta, które do tej pory budzą zachwyt, zdziwienie, zazdrość oraz niechęć.

Samochody Kuby Wojewódzkiego – przywiązanie dziennikarza do Porsche

Bardzo dużo mówi się o miłości Wojewódzkiego do samochodów marki Porsche. Pierwsze auto wyprodukowane przez ten koncern, którym jeździł dziennikarz to kultowe 997 Carrera, które jest marzeniem wszystkich wielbicieli szybkich aut. Dziennikarz jednak bardzo szybko zamienił je na mocniejszą wersję Porsche GT3 (997) z silnikiem 3,6 litra o mocy 380 KM. Z pewnością polskie drogi nie były nigdy przystosowane do szybkich, sportowych aut, jednak mimo tego, Wojewódzki nigdy nie przesiadał się na bardziej kompaktowe modele. Do dziś pozostaje spora wątpliwość, czy kultowe Porsche było własnością mężczyzny, czy zostało tylko wypożyczone. Podobna sytuacja była z kolejnym autem, które znalazło się w garażu Wojewódzkiego, Porsche GT3 RG. Silnik o mocy 415 KM był w stanie rozpędzić się nawet do 310 km/h. Niestety dziennikarz nie miał zbyt wielu możliwości, aby sprawdzić jego możliwości na drodze lub torze wyścigowym. Mimo wszystko, samochody Kuby Wojewódzkiego, nawet jako pożyczone gadżety robią zawsze ogromne wrażenie.

Samochody Kuby Wojewódzkiego – z Porche na Ferrari

Samochody Kuby Wojewódzkiego Ferrari
Po wielu przygodach z autami marki Porsche, Wojewódzki wybrał swoje pierwsze Ferrari. Było to czerwone Ferrari F430, które do rozpędzenia się do setki potrzebowało mniej niż 4 sekundy. Adrenalina, prestiż i radość. Auto dostarczało wielu emocji, ponieważ zwracało na siebie uwagę wszystkich wokół. Podobna sytuacja była z kolejnym w kolekcji Wojewódzkiego Ferrari – 599 GBT Fiorano. Była to prawdziwa perełka wśród wszystkich dostępnych na rynku aut: 620 KM, 6-litrowy silnik V2 oraz rozpędzenie do 100 km w 3,7 sekundy. Auto było warte ok. 1 000000 złotych i mimo tego, że Wojewódzki je jedynie wypożyczył, do tej pory jest z nim kojarzone. Dziennikarz widziany był również w Ferrari FF wyposażonym w napęd na 4 koła. Auto zbliżone było do modelu 599, którym wcześniej jeździł Wojewódzki. Czy samochód był jego? Oczywiście trudno odpowiedzieć na to pytanie. Można jednak podejrzewać, że auto było wypożyczone.

Samochody Kuby Wojewódzkiego – kolejna włoska perełka

Samochody Kuby Wojewódzkiego LamborghiniPo fascynacji Ferrari, Kuba Wojewódzki przesiadł się do Lamborghini Aventador LP700-4. W czasach, kiedy jeździł nim Kuba, auto warte było ponad 1 200 000 złotych. Było to najszybsze auto w kolekcji dziennikarza, które 100 km osiągało w 2,9 s, a jego prędkość maksymalna to ok 350 km/h. Wydawało się, że auto będzie wygranym, który pogrąży markę Ferrari. Bardzo szybko pojawił się jednak model F12 Berlinetta, które cechuje się podobnymi osiągami jak Lamborghini. Bardzo możliwe, że w motoryzacyjnej historii Wojewódzkiego znajdzie się również ten model?

Samochody Kuby Wojewódzkiego – nie tylko włoskie auta

Samochody Kuby Wojewódzkiego BentleyMimo ogromnego zamiłowania do włoskich sportowych aut, w marcu 2016 roku Kuba Wojewódzki wyjechał na ulice nowym, czarnym Bentleyem Continental GT Speed. Kilka miesięcy później dziennikarz uczestniczył w stłuczce drogowej, w której co prawda nic mu się nie stało, ale auto zostało uszkodzone. Kierowca, który wjechał w czarnego Bentleya miał w organizmie 2 promile alkoholu, za co groziła mu kara więzienie oraz odebranie prawa jazdy.

Samochody Kuby Wojewódzkiego – kolekcja zabawek w garażu?

O autach Kuby Wojewódzkiego krążą prawdziwe legendy. Nikt nie wie iloma i jakimi autami jeździł oraz które z nich należały naprawdę do niego. Nie dziwi jednak fakt, że Wojewódzki przyznaje, iż motoryzacja to jego „prawdziwa miłość”, z której nigdy nie zrezygnuje. Patrząc na kolekcję jego samochodów, przychodzą do głowy zabawki małego chłopca lub bajka o Piotrusiu Panu, który za wszelką cenę nie chce dorosnąć. Mimo wielu kontrowersji i niejasności, samochody Kuby Wojewódzkiego wzbudzają ogromne zainteresowanie oraz malutką nutkę zazdrości. Bo kto z nas nie chciałby jeździć szybkim, czerwonym Ferrari?

Tragiczny wypadek Arkadiusza Gołasia