Skoda Rapid – elitarny model z Czechosłowacji?

1
623
Skoda Rapid
źródło: wikipedia.org

Czechosłowacka Skoda Rapid to dziś dość elitarny klasyk. Tylko dla koneserów, jak na legendę przystało…

Wśród klasyków, za którymi tęsknym okiem łypią fani motoryzacji z czasów socjalistycznych, stosunkowo rzadko wymieniana jest Skoda Rapid. Może dlatego, że tak naprawdę nigdy nie stała się wielkim hitem, a być może temu, że wyprodukowano jej stosunkowo niewiele i nie miała szansy pokazać się wielkiemu światu. A ze swoim potencjałem i sportowym zadziorem mogłaby osiągnąć wiele. Jestem pewien, że odrobina niekonwencjonalnego marketingu i dobrego PR-u odmieniłaby te, można by rzec, przeciętne losy auta naprawdę dobrego, jak na swoje czasy.

Skoda Rapid – sportowa dusza

Sportowa dusza, jaką niewątpliwie zawiera Skoda Rapid w swoim wydaniu z lat osiemdziesiątych, dawała się odczuć w osiągach i stylu jazdy. Opływowe kształty, aerodynamicznie wręcz wymuszające dynamikę jazdy, zostały uzupełnione jednostkami napędowymi o niezłych, jak na czechosłowackie możliwości, parametrach. Prędkość maksymalna przekraczająca 150 km/h i 62 KM pod maską (w modelu 136 Rapid) dawały niemałą frajdę użytkownikowi. Sylwetka coupe była zresztą bardzo ładna i wyróżniała się na ulicach socjalistycznej Europy. Skoda Rapid zapewniała kierowcy komfortowe wnętrze, wygodne siedzenia, a pasażerom wystarczającą ilość miejsca – nawet na tylnej kanapie. Była autem miejskim, seryjnie produkowanym – a więc przeznaczonym dla przeciętnego użytkownika. Choć ładny, chociaż sportowy, ten model nie zawojował rynku. Z taśmy produkcyjnej w Kvasinach, a następnie w bratysławskiej fabryce BAZ zeszły zaledwie około czterdziestu pięciu tysięcy egzemplarzy w różnych konfiguracjach.

Skoad Rapid
źródło: wikipedia.org

Kiedy w 1981 roku w Brnie zaprezentowano pierwsze auto sygnowane Skoda Rapid – a właściwie wtedy jeszcze Skoda Garde – nadzieje były spore. Jednakże możliwości wytwórcze, które przekładały się na niemałą cenę, dla wielu czechosłowackich kierowców były poza zasięgiem – nie mówiąc o Polakach, na przykład. Tymczasem chęci były. Kto bardziej zaradny i odpowiednio zasobny w waluty, był w stanie sprowadzić Rapida do kraju. Dostępność jednak była znikoma na rynku – a szkoda. Skoda Rapid była niedroga w utrzymaniu, dość ekonomiczna, części zamienne nie za drogie. Po polskich drogach jeździły te klasyki, ale nie należały do powszechnych. Ten charakterystyczny, zadziorny tył można było więc oglądać z rzadka. Stąd też, nawet dziś, nie jest łatwo odnaleźć dobrze zachowaną Skodę 130, 135 albo 136. Skoda Rapid to dość elitarny klasyk.

Skoda Rapid w realiach XXI wieku

Współczesna edycja tego modelu w ogóle nie przypomina legendy, z której wyrosła nazwa. Obecnie produkowana Skoda Rapid jest bardziej autem rodzinnym średniej klasy – Skoda Rapidraczej przeciętnym i ze świecą szukać elementu, który ją wyróżnia. Ale tęsknota jest w narodzie. Czescy studenci postanowili oddać hołd klasy
kowi, projektując model odwołujący się choć kształtem do pierwowzoru. Efekt ich działań nazwano Skoda Atero.
W 2016 roku ujrzał światło dzienne. Choć jest to tylko zajawka, a sportowy model spodobał się komentatorom, Atero nie może raczej liczyć na seryjną produkcję. Pomysł zostanie jedynie odważnym projektem – zapewne tak samo jak nasza Nowa Syrena:

https://bezpiecznapodroz.org/tag/nowa-syrena/