Volkswagen SAM – polski prototyp z niemieckim logo!

0
510
volkswagen sam

Volkswagen SAM jest prototypem autorstwa polskiego konstruktora lotniczego, który otrzymał oficjalne pozwolenie na logo VW.

Polska myśl motoryzacyjna z okresu PRL to ogromna ilość pomysłów, cała masa projektów i dynamicznie rozwijający się przemysł. Fabryki FSO i FSM nie stygły, a co roku na kiepskiej jakości drogi wyjeżdżały nowe auta. Nie brakło też prototypów – głównie na zlecenie władzy ludowej, która z różnych powodów domagała się kreatywności, skutecznie gasząc nowe pomysły na chwilę po pojawieniu się. Niewiele eksperymentów ostało się do dziś, ale wśród tych ocalałych jest prawdziwa perełka. Volkswagen SAM – efekt pasji polskiego konstruktora, który nawet nie otarł się o profesjonalne taśmy produkcyjne. W odróżnieniu od prototypów z tego okresu, to cudo powstało metodą zupełnie amatorską – jako połączenie wielu części z różnorodnych modeli, dając ten niesamowity efekt.

Nie do poznania

Pan Bogumił Szuba był konstruktorem lotniczym. Kiedy w 1958 roku dokonał zakupu terenowego auta produkcji niemieckiej, w jego głowie zaledwie tlił się pomysł. Nikt patrząc na klasyczne wojskowe auto o dźwięcznej nazwie VW Kubelwagen nie spodziewałby się, że można przerobić je na pięknego coupe. Totalnie odwrotny biegun, zupełnie nowy „look”, niesamowita metamorfoza. Wyobraźnia polskiego konstruktora z Szybowcowych Zakładów Doświadczalnych w Bielsku Białej okazała się bez granic. Volskwagen SAM, który powstał jako prototyp na bazie terenówki VW KDF, odwrócił całkowicie myślenie o nowatorskich projektach. Był to model zmieniony nie do poznania – nic nie przypominało pierwowzoru.

volkswagen samvolkswagen sam

Unikalna technologia

Nie mając do dyspozycji profesjonalnych narzędzi ani odpowiednich maszyn, Szuba posługiwał się tym, co miał pod ręką. A ponieważ modele szybowcowe budowane były z laminatu, szybko okazało się że jest to doskonały materiał na karoserię prototypu z nadwoziem coupe. Technologia szklano – epoksydowa przydała się bardzo. Na płycie podłogowej VW Kubelwagen można było osadzić dowolny kształt – ograniczony jedynie wyobraźnią. Oczywiście, rama została wykonana ze stalowych prętów – co gwarantowało stabilność i odpowiednie właściwości auta. Cała reszta była sztukowana ze wszystkiego, co pod ręką. Volkswagen SAM zawiera podzespoły takich marek jak Trabant, Skoda, Syrena, Volkswagen Garbus, czy Warszawa. Wiele części konstruktor zbudował osobiście. Produkcja tego jednego egzemplarza trwała – uwaga – dwadzieścia sześć lat!

Motorem napędowym unikalnego modelu był silnik typu bokser, produkcji VW, o pojemności 1,1 litra i mocy 25 KM. Lekkie nadwozie swobodnie poruszało się, napędzane taką jednostką.

Polski prototyp z niemieckim logo

Produkcja auta nazwanego Volkswagen SAM rozpoczęła się w 1962, a zakończyła w 1988 roku. Mimo zupełnie niestandardowego procesu produkcyjnego, auto w 1991 roku uzyskało możliwość poruszania się po drogach publicznych. Zanim to nastąpiło, producent uzyskał od niemieckiego producenta oficjalną zgodę na umieszczenie logo VW na przedniej masce. To bardzo niespotykana decyzja i duża nobilitacja – koncern nie pozwalał sobie zbyt często na wydawanie tego rodzaju zgody. Polski prototyp z niemieckim logo to było naprawdę coś – tym bardziej że proces ten miał miejsce jeszcze w latach, gdy Polska wciąż należała do obozu socjalistycznego, a VW – do świata wrogiego kapitalizmu.

Dziś Volkswagen SAM cieszy oczy miłośników prawdziwych motoryzacyjnych przygód, stojąc w Muzeum Motoryzacji i Techniki w Białymstoku. I choć jest dostępny szerokiej publiczności – jest własnością prywatnego kolekcjonera.

Przeczytaj także:

https://bezpiecznapodroz.org/fiat-1100-coupe-fantastyczny-prototyp