Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau, jak kończyli?

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau, jak kończyli?

827

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Facebook usunął treści z profilu Muzeum Auschwitz.
Facebook usunął treści z profilu Muzeum Auschwitz.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau, jak kończyli?. Jak swe życie kończyli zwyrodnialcy z Auschwitz-Birkenau? Niektórych z katów obozu koncentracyjnego w Auschwitz skazywano na śmierć. Innym stawiano wyroki dożywotniego więzienia, ale zdecydowanie za dużo z nich uniknęło odpowiedzialności za swe straszne czyny do czego przyczyniły się także władze niemieckie. Raptem około 800 z 6 tysięcy esemanów usłyszało jakiekolwiek wyroki, a na dodatek morderców z Auschwitz traktowano nader łagodnie. Bardziej niż władzom RFN na odnalezieniu Josefa Mengele nazywanego „Aniołem Śmierci” zależało izraelskiemu wywiadowi. Niektórych z katów, którzy jeszcze żyli jak Oskar Gröning, tzw. księgowy z Auschwitz stawiano przed sądem jeszcze w obecnym wieku! Jednym z tych, którzy uniknęli sprawiedliwości był wcześnie wspomniany i zarazem „sławny” Josef Mengele. Przyjrzyjmy się zatem kresom nędznego życia katów z Auschwitz-Birkenau.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – poszukiwania katów

W ciągu pięciu lat istnienia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau łącznie przewinęło się tam około 7 tysięcy esemanów i nadzorczyń. Półtora tysiąca z nich wysłano na front do walk, z których część poległa. W strefie zachodnich stref okupacyjnych gdy zakończono tam działania wojenne było 5,5-6 tysięcy katów związanych z Auschwitz według historyka Aleksandra Lasika. Niektórzy ze strażników obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu jak np, komendant Rudolf Hoss nawet nie starali się prosić o łagodny wyrok bo wyrządzili tyle zła, że z góry wiedzieli, że to bez sensu. Wielu ze zbrodniarzy próbowało uciec jednak alianckie służby były cwańsze szantażując rodziny morderców np, grożąc żonie Hossa, że jej dzieci trafią na Syberie jeśli nie zdradzi miejsca pobytu męża. Brytyjczycy znaleźli Hossa we wiosce koło Flensburga i niewiele zabrakło by zatłukli go na miejscu.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – śmierć Rudolfa Hossa

Po czasie Rudolf Hoss trafił przed Najwyższy Trybunał Narodowy czyli specjalny sąd w Warszawie, przed który trafiali niemieccy zbrodniarze wojenni. Finał wyroku Hossa mógł być tylko jeden – kara śmierci. Dodajmy jeszcze, że pod jego kierownictwem według szacunków zamordowano 2 i pół miliona ludzi. Rudolf Hoss wydawał się być podczas procesu ze swych „dokonań” dumny. Przed NTN odbyło się w sumie tylko siedem procesów dotyczących katów z Auschwitz, ale sprawa Hossa była zdecydowanie najgłośniejsza. Rudolfa Hossa powieszono w kwietniu 1947 roku tam gdzie zabijał czyli na terenie obozu. Były esesman pozostawił po sobie autobiografię, którą czytając rzygać się chciało, a były tam zapiski np, jak matki prowadziły swoje dzieci do komór gazowych.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – „Gwiazdy” wśród esesmanów

Kilka miesięcy później w Krakowie odbył się drugi z „oświęcimskich” procesów przed Najwyższym Trybunałem Narodowym. Oskarżonych było 40 zbrodniarzy. Wśród nich znalazły się „gwiazdy” w gronie esesmanów. Najważniejszymi z nich byli: Arthur Liebehenschel (komendant obozu macierzystego od jesieni 1943 r.) i Max Grabner. Drugi z nich był szefem wydziału politycznego, tj. obozowego Gestapo. Osobiście skazywał więźniów na egzekucje pod „ścianą śmierci”. Brał też udział w pierwszych akcjach gazowania i pozbywania się zwłok za pomocą palenia ich w obozie macierzystym. Następnym był „wykształcony” kierownik obozu Hans Aumeier ponieważ ukończył trzy klasy podstawówki! Kolejny morderca to Erich Mushfeldt, który nadzorował Sonderkommanda w krematoriach i osobiście rozstrzeliwał setki więźniów, którzy nie przeszli selekcji. Oskarżono m.in. Franza Krausa (zabijał podczas „marszów śmierci”) czy Johanna Kremera, doktora filozofii i medycyny, który jako obozowy lekarz zabijał więźniów zastrzykami z fenolu.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – „bestia”

Jedną z pięciu sądzonych kobiet była kierowniczka obozu kobiecego w Birkenau Maria Mandel. Zapracowała ona sobie na przydomek „Bestia”, m.in. dlatego, że wysyłała na śmierć urodzone w obozie noworodki i wyznaczała kobiety oraz dzieci do nieludzkich doświadczeń pseudomedycznych. Wszyscy „najważniejsi” oskarżeni torturowali, mordowali własnoręcznie i mordowanie więźniów zlecali. Część z nich prowadziła selekcje, a druga część asystowała przy masowej eksterminacji w komorach gazowych. W trzytygodniowym procesie niektórzy esesmani przyjmowali inną taktykę niż Höss oczywiście opowiadając bajki wyssane z palca jakoby tylko wykonywali rozkazy.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – wyroki

23 osoby powieszono, sześciu innych dostało dożywocie, siedem – 15 lat. To były ze względu na status oskarżonych stosunkowo wysokie wyroki. W latach 1946-53 odbyły się też mniejsze postępowania przed sądami okręgowymi, wojewódzkimi i specjalnymi. Zdarzały się wyroki śmierci (ponad 30), ale zazwyczaj orzekano śmiesznie niską karę trzech-czterech lat więzienia. Działo się tak ponieważ spora część oskarżonych to byli „tylko” wartownicy lub personel obozowej administracji. Nierzadko katów z Auschwitz sądzili alianci zachodni za sprawą zbrodni w innych obozach. Tak było z komendantem Birkenau Josefem Kramerem, który był kierownikiem tamtejszego obozu kobiecego, Franzem Hösslerem czy osławioną Irmą Grese, którzy odpowiadali także za zbrodnie w obozie Bergen-Belsen). Kierownik krematoriów w Birkenau Otto Moll był wyjątkowym sadystą, a sądzono go „za” Dachau. Friedrich Entress – lekarz obozowy, który zaaplikował tysiącom ludzi zastrzyki fenolu skazano w procesie załogi Mauthausen.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – procesy

Główny wykonawca egzekucji odpowiedzialny również za wiele gwałtów Gerhard Palitzsch zginął jeszcze w 1944 r. na Węgrzech lub w Jugosławii. Zastępca komendanta Karl Fritzsch zginął w walkach o Berlin. Natomiast lekarz garnizonu SS Eduard Wirths odpowiedzialny za zbrodnicze eksperymenty na więźniach popełnił samobójstwo w brytyjskiej niewoli. Jednak już Carl Clauberg, który okaleczył setki Żydówek i Cyganek, odsiedział 10 z 25 lat wyroku w ZSRR. Zwolniony w ojczyźnie wrócił do zawodu i o swoich wojennych „osiągnięciach” mówił z dumą żyjąc szczęśliwie do czasu gdy go aresztowano, ale zmarł w oczekiwaniu na proces. Ostatni komendant Auschwitz Richard Baer, który popełniał zbrodnie m. in. podczas „marszów śmierci” przez 15 lat udawał robotnika leśnego. Umarł w areszcie oczekując na proces w 1963 roku.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – niechęć Niemców

Przed sąd doprowadzono głównie esesmanów średniego i niskiego szczebla czyli tych, którzy byli „tylko” współsprawcami, a nie samotnymi wykonawcami egzekucji. Prokurator Fritz Bauer chciał pokazać ludziom z RFN pełen przekrój załogi obozu. Wobec takiego stanu rzeczy skazano 17 z 22 oskarżonych, ale tylko sześciu dostało dożywocie. Bauerowi zależało, by proces był symbolem. Narzekał, że niemieckie media przedstawiały oskarżonych jako potwory. Sędziom Bauer zarzucał, że nadali wizerunek III Rzeszy jako kraju „okupowanego przez nazistów”, w którym zbrodniarze musieli wykonywać rozkazy. W symbolicznych procesach frankfurckich już w latach 70-tych. najwyższym wyrokiem było 8 lat więzienia. Pokazało to tylko problemy lub niechęć Niemców do rozliczenia zbrodni nazistowskich. Złożyło się na to kilka czynników.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – mało wyroków

Duży wpływ na tak mało wyroków dla zbrodniarzy wojennych III Rzeszy miała zimna wojna i układ Niemców z ZSRR. Setki wartowników obozów koncentracyjnych unikało odpowiedzialności ponieważ brakowało świadków, którzy często już nie żyli, a co za tym idzie brakowało bezpośrednich dowodów. Dotyczyło to też niestety oczywistych morderców. Najdobitniej chaos oraz niechęć do ścigania nazistowskich zbrodniarzy pokazuje przykład „Anioła Śmierci” czyli Josefa Mengele. Co prawda Mengele już w 1945 roku znalazł się w obozie jenieckim, ale nikt go tam nie rozpoznał (lub nie chciał rozpoznać). W związku z tym „Anioł Śmierci wyjechał do Włoch skąd trafił do Buenos Aires jak wielu nazistów i nawet udało mu się dostać paszport RFN dzięki pomocy ambasadora w Argentynie, który był dawnym kolegą Ribbentropa. Co ciekawe w wyjeździe Mengele pomagał katolicki biskup Alois Hudal.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – udar mózgu Mengele

Jak już było wspomniane, w RFN mało komu chciało się ścigać nazistowskich zbrodniarzy aż doszło do tego, że Bauer podrzucił parę informacji o nich izraelskiemu wywiadowi. Mosadowi udało się schwytać tylko Adolfa Eichmanna ponieważ Mengele przebywał już w Paragwaju. Media w Niemczech szerzej zaczęły się rozpisywać o niemieckich zbrodniarzach po procesie Eichmanna. Jednak Mengele nie udało się schwytać, a spora w tym „zasługa” Niemców, którzy nie wykazywali tym większego zainteresowania. Ponadto Josef Mengele znacznie bardziej obawiał się Mosadu niż niemieckich służb. W pewnym momencie także i Izrael przerwał poszukiwania Mengele w związku z czym zaczął się tworzyć wokół niego mit „nieuchwytnego nazisty”. Sprawiedliwość o ile w ogóle o takiej można mówić dosięgnęła „Anioła Śmierci” podczas kąpieli w Atlantyku gdy dostał udaru mózgu. Dopiero wtedy jego poszukiwacze dowiedzieli się, że przez ostatnie dwie dekady ukrywał się w Brazylii.

Zwyrodnialcy z Auschwitz Birkenau – symbol

Symbolem obozu Auschwitz-Birkenau został wcześniej wspomniany tamtejszy „księgowy” Oskar Groning. Trafił on do Auschwitz w wieku 22 lat i nigdy wcześniej o nim nie słyszał. W obozie Groning zajmował się pieniędzmi zabranymi więźniom i przesyłał je do III Rzeszy. Sam nigdy nikogo nie zabił ani nie brał udziału w egzekucjach. Wiele lat po wojnie Oskar Groning pracował w hucie szkła oraz był ławnikiem w sądzie pracy. Twierdził, że służba w SS pomogła mu w dalszej karierze. Niemieccy prokuratorzy w 2014 roku ponad 90-letniego Groninga skazali na 4 lata więzienia za pomoc w zamordowaniu 300 tysięcy ludzi. Z pewnością można stwierdzić, że tak niski wyrok miał związek z jego zaawansowanym wiekiem bo normalnie dostałby dożywocie. Faktem jest jednak, że Oskar Groning nie zdążył nawet odsiadywać wyroku ponieważ po prostu umarł. Podobnie jak on tak około 85 procent tych zwyrodnialców uniknęło jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Ironia z tego jest taka, że pod koniec swojego życia Oskar Groning nie ukrywał się ze swoją przeszłością. Tym co kwestionowali Holocaust i mówili, że to bajki wyssane z palca, które nigdy nie miały miejsca mówił, że to działo się naprawdę, a on tam był tam wszystko widział na własne oczy.

Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o katastrofie Tunguskiej

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia