Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Ford Escort RS Cosworth

Ford Escort RS Cosworth – jest moc, jest zabawa

Ford Escort RS Cosworth to coś więcej niż tylko hot hatch. Kompaktowa karoseria skrywa podzespoły, które predysponują tę maszynę do miana ulicznej rajdówki.

Przed sportowymi kompaktami od zawsze stawiane było bardzo trudne zadanie. Auta określane mianem hot hatchy miały zapewniać sportowe emocje, nie każąc przy tym rezygnować z funkcjonalności i przydatności na co dzień. Ford Escort RS Cosworth był jednak inny. Piekielnie ostra maszyna miała być dla Forda przepustką do świata rajdowych odcinków specjalnych – jeden z warunków uzyskania sportowej homologacji zakłada, że producent musi wprowadzić do salonów 2,5 tysiąca sztuk cywilnej odmiany samochodu. W rezultacie powstała uliczna rajdówka, która w swoim naturalnym środowisku miała tylko trzech konkurentów – Celice GT-Four, Impreze GT i Lancera EVO. Mocny silnik, napęd na cztery koła, dopracowane zawieszenie i monstrualnych rozmiarów ospojlerowanie, które w tej niezwykłej maszynie nie pełniło wyłącznie funkcji ozdobnej, zdawały się sugerować, że kompaktowy Ford jest gotowy, by w każdej chwili wjechać na szutrowe trasy.

Ford Escort RS Cosworth – powołany do życia, by zwyciężać

Ford Escort RS Cosworth

Ford Escort RS Cosworth

Powstanie jednej z najbardziej emocjonujących maszyn w całej historii Forda pośrednio zawdzięczamy rajdowej grupie B, a dokładniej – przepisom, na mocy których klasa superszybkich i supermocnych potworów została zlikwidowana. Ford potrzebował A-grupowej maszyny, która mogłaby zastąpić na OS-ach potężny i będący już historią model RS200. Wybór padł na model Sierra, co w praktyce nie okazało się zbyt dobrym pomysłem.

Duży i przyciężkawy średniak nie przyniósł marce chwały, miał to jednak zmienić jego rajdowy następca. Sportowa dywizja Forda skupiła się na budowie nowej broni, tym razem zamkniętej w kompaktowym nadwoziu. Obowiązujące przepisy narzuciły producentom konieczność dostarczenia do salonów sprzedaży minimum 2,5 tysięcy cywilnych egzemplarzy i chwała im za to, bo w ten właśnie sposób powstała jedna z najwspanialszych maszyn wszechczasów.

Ford Escort RS Cosworth – drogowy Frankenstein

Samochód trafił do sprzedaży w 1992 roku. W prace nad drogowym monstrum Ford zaangażował dwóch sprawdzonych partnerów – niemieckiego Karmanna i brytyjskiego Coswortha. Bazą do stworzenia samochodu była płyta podłogowa z modelu Sierra Cosworth 4×4. Za dopasowanie jej do kompaktowej karoserii odpowiadał Karmann. Pod maskę trafiła dwulitrowa jednostka, także znana z fordowskiego średniaka. Aby wersja specjalna mogła legitymować się odpowiednimi osiągami, silnik został wzbogacony o turbosprężarkę Garrett T34.

Parametry jednostki wymagały zastosowania wytrzymałej skrzyni biegów. Wybór padł na pięciostopniowy mechanizm, pochodzący z dostawczego Transita. Do ponadprzeciętnych osiągów trzeba było dostosować też nadwozie. Nie znajdziemy tutaj zbędnych ozdóbek, każdy element spełnia karoserii Escorta RS Cosworth określoną funkcję. Nie inaczej jest z ogromnym tylnym skrzydłem. Samochód był dopracowywany w tunelu aerodynamicznym, wszystko po to, żeby zapewnić możliwie największą stabilność przy wysokich prędkościach.




  • Jacek

    Maszyna jakich mało. Pamiętam, że pojawiła się w którejś części NFS i miała naprawdę spoko osiągi 🙂

    • Gigi Gajos

      Nooo , to faktycznie najlepsza wizytówka …