Syrena… królowa polskich szos. Część czwarta

0
192

W kolejnej ważnej części historii rodzimego produktu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej – Syreny poruszę temat ostatniego modelu FSO, a jednocześnie ostatniej tak zwanej “kurołapki”, której drzwi otwierały się pod wiatr. Bardzo ciekawymi wątkami będzie przedstawienie ciekawych i ambitnych prototypów na bazie tego samochodu. Zapraszam do przeczytania tego oraz starszych artykułów, które od samego początku ukazują Syrenkę:

1. Syrena… królowa polskich szos. Część pierwsza

2. Syrena… królowa polskich szos. Część druga

3.Syrena… królowa polskich szos. Część trzecia

Syrena 104

W 1966 roku do produkcji wprowadzono ostatnią modernizację Syreny oznaczoną numerem 104. Było to ostatnie dziecko Fabryki Samochodów Osobowych, które produkowano do roku 1972. Na bazie tego samochodu powstało dość dużo projektów, które niestety pozostały tylko niespełnionymi jeżdżącymi prototypami. W tej Syrence zastosowano nowy  trzycylindrowy silnik S-31 o pojemności 843 cm 3 przy maksymalnej mocy 40 KM oraz całkowicie zsynchronizowaną skrzynią biegów. Dzięki takiemu rozwiązaniu jednostka napędowa zaczęła charakteryzować się wydajniejszym, lecz wymuszonym układem chłodzenia z pompą wody. Spalanie wynosiło około 8.8 l / 100 km.

silnik

W Syrence zmieniono klosze lamp tylnych, reflektory, które zaadaptowano z Warszawy, większe kierunkowskazy przednie, a także kołpaki. Podstawą zmian w nadwoziu była zmiana ściany grodziowej. W samej kabinie zmieniono usytuowanie cięgien sterowania, między innymi – ssania oraz rączki hamulca ręcznego. Model 104 w odróżnieniu od poprzednich: 102 i 103 ozdabiano unoszącymi się ku górze listwami bocznymi umieszczonymi na wysokości klamek drzwi. Jako, że model 104 był ostatnim wytwarzanym na warszawskim Żeraniu, jako ostatni nosił jeszcze okrągły symbol FSO, który później zastąpił FSM – Fabryki Samochodów Małolitrażowych.

Dla ówczesnych kierowców Syrena 104 była czymś niezwykłym. Mimo iż licznik był wyskalowany do 140 km / h to samochód rozpędzał się do maksymalnej prędkości 120 km / h

Warto wspomnieć, że Syrena posiadała duży atut, a mianowicie dzięki wysokiemu zawieszeniu dawała gwarancję mobilności nawet na na wiejskich gruntowych drogach. Warto też dodać, że dla zwykłych obywateli Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej Syrena nadal była obiektem westchnień i marzeń.

104 1041

Syrena 104 po prezentacji i na prototypowych rejestracjach rok 1966, czyż nie wyglądała wspaniale?

Prototyp Syreny 110

Już w roku 1961 Biuro Konstrukcyjne Przemysłu Motoryzacyjnego ( BKPMot ) zaczęło prace nad zaprojektowaniem nowego samochodu małolitrażowego, mającego zastąpić Syrenę 104. Równolegle swoje prace rozpoczął zespół z Żerania by później w roku 1964 wraz z drugim zespołem stworzyć wspólnie projekt nowego auta. By sprostać wszelakim wymaganiom nowa konstrukcja całkowicie opierała się na lekkim samonośnym trzy drzwiowym nadwoziu typu hatchback. W zawieszeniu zastosowano resorowanie niezależne i wszystko to opierało się na sprężynach spiralnych oraz wahaczach. W tym projekcie swój udział miał również model 104, ponieważ właśnie z niego zastosowano sprzęgło i skrzynię biegów. W planach była również budowa nowego 4 suwowego silnika, ale skupiono się na udoskonaleniu nowego trzycylindrowego S 31, lecz wciąż 2 suwowego przy dobrych cechach trakcyjnych i umiarkowanym zużyciu paliwa. Niestety jak się później okazało nowoczesna konstrukcja i osiągi na światowym poziomie nie były w stanie wprowadzić samochodu do produkcji seryjnej. W latach 1965 – 1966 wykonano tylko około 20 samochodów z serii próbnej w głównej mierze przeznaczonych do testów drogowych. Nasuwa się pytanie dlaczego zakończono prace i nie zdecydowano się na seryjną produkcję? Ponieważ Polska już w tamtym czasie zakupiła licencję na FIATa 125p.

110 1101

Prototyp Syreny 110, na dwóch zdjęciach przedstawione są dwa zupełnie inne prototypy. Warto zauważyć, że w drzwiach szyby przesuwały się, a nie uchylały przy pomocy korbki. 

 

Wszelkie uwagi mile widziane, a także komentarze z Waszej strony.