Gwiazdy Szklanego Ekranu – Porucznik Borewicz.

0
260

Telewizja i internet rządzą dziś naszym światem. To one kreują modę, trendy oraz motoryzacyjne legendy. Jak widzicie nawet mi się zrymowało. Tak to jest prawda wiele legendarnych aut swoją popularność zdobyło dzięki  telewizji. To magia ekranu sprawiła, że rzesze ludzi zaczynały pragnąć aut, którymi jeździli ich ulubieni bohaterowie.

Chciałbym dziś zacząć od naszego rodzimego kraju. Też mieliśmy wiele legendarnych aut występujących w naszych ulubionych serialach.

W840713polsol

 

Niewątpliwie takim pojazdem jest FSO Polonez, którym poruszał się porucznik Sławomir Borewicz w serialu 07 Zgłoś się. W którego wcielał się  Bronisław Cieślak.  Borewicz szybko stał się ulubieńcem fanów a nawet został okrzyknięty jako polski James Bond.  Przystojny, młody i niesłychanie uzdolniony Milicjant miał wszystko  czego pragnie każdy mężczyzna kobiety, pieniądze i tu dochodzimy do sedna sprawy. Miał również wyjątkowe auto. Tak jak agent jej królewskiej mości poruszał się Astonem Martinem tak nasz super Milicjant poruszał się nie byle jakim autem.

polon1.1

Był to  FSO Polonez. Tak wiem, że dziś nie robi to żadnego wrażenia. Ale w czasach gdy porucznik pokonywał bezdroża swoim super autem Polonez wcale nie był znany Polskiemu społeczeństwu. Więc na czym polegał fenomen tego zwykłego/niezwykłego poloneza. Otóż produkcję Poloneza zaczęto w 1978 roku a porucznik dostał swoje służbowe białe auto jeszcze przed wdrożeniem go do produkcji. Wyobraźcie sobie jakie wrażenie musiał sprawiać gdy nim się poruszał. Auto było zupełnie nie znane ludzie oglądali się za nim nie wiedząc co to jest. Szybko wszyscy się w nim zakochali. Każdy chciał mieć takie auto jak kultowy porucznik Borewicz. Ja tak używam nazwy Polonez jednak wersja, którą jeździł Borewicz nie nosiła żadnych oznaczeń fabrycznych oprócz logo FSO na przednim grillu. Była to bowiem seria przedprodukcyjna. Myślę, że przekazanie Borewiczowi nowego Poloneza rozbudziło tylko apetyt klientów i sprawiło, że Polonez stał się absolutnych hitem tamtych lat. I niewątpliwie wszystko dzięki Sławomirowi Borewiczowi. To dopiero pierwsza części z cyklu Gwiazdy Szklanego Ekranu. Mam nadzieję, że wam się podobało i czekacie na więcej 🙂

Zapraszam również do czytania mojego poprzedniego artykułu Polowanie na klasyki – BMW 735i.