Tomasz Kaczmarek wypadek zdarzył się aż trzy razy

3
310
Tomasz Kaczmarek - Wypadek zdarzył się kilka razy

Tomasz Kaczmarek wypadek samochodowy

Niezależnie od ilości poszkodowanych osób czy liczby uczestniczących w nim aut, każdy wypadek samochodowy pozostawia w każdym z nas pewnego rodzaju rysę, której do końca życia nie jesteśmy w stanie usunąć. Osoby prywatne mogą pozwolić sobie na milczenie w sprawie niefortunnego zdarzenia i ominięcie go w swoim życiorysie. Na taki komfort nie mogą pozwolić sobie jednak osoby publiczne. Doskonale wie o tym były superagent CBA i parlamentarzysta, znany jako Agent „Tomek”. Tomasz Kaczmarek wypadek, a raczej wypadki, w których uczestniczył to tematy, które od wielu lat są wspominane i mocno komentowane w mediach.

Tomasz Kaczmarek Wypadek i kolizja

Tomasz Kaczmarek wypadek we Wrocławiu

Pierwsze zdarzenie z udziałem Tomasza Kaczmarka, ówczesnego pracownika KWP we Wrocławiu miał miejsce we wrześniu 1997 roku. Mężczyzna jadąc prywatnym samochodem, wymusił pierwszeństwo na jednym z wrocławskich skrzyżowań przy ul. Wielkiej. Bez chwili zastanowienia Kaczmarek zjechał nagle z chodnika, przez co zderzył się z jadącym prawidłowo Volkswagenem Polo. Sprawa została skierowana do prokuratury, a winą bezsprzecznie został obarczony Tomasz Kaczmarek. Wypadek nie miał jednak żadnych tragicznych skutków, więc z tego powodu sprawa nie została skierowana do sądu. Prowadzący ją prokurator nałożył na mężczyznę rok próby, a także karę w wysokości 100 zł dla Polskiego Związku Niewidomych.

Tomasz Kaczmarek wypadek skończył się tragicznie

Tomasz Kaczmarek Wypadek PorscheNiecały rok później, 4 lipca 1998 mężczyzna brał bezpośredni udział w o wiele gorszym w skutkach zdarzeniu na drodze. 22-letni funkcjonariusz jadąc służbowym Chryslerem Neonem, zderzył się z jadącą w przeciwnym kierunku Toyotą. Dochodzenie prokuratury wskazało, że do wypadku przyczynili się obydwaj kierowcy, ponieważ funkcjonariusz przekroczył dopuszczalną prędkość, a kierowca Toyoty wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mimo obopólnej winy, w o wiele gorszym położeniu znalazł się Tomasz Kaczmarek. Wypadek był przyczyną śmierci 27 letniej pasażerki Toyoty. Co więcej, funkcjonariusz wydziału kryminalnego wrocławskiej KWP nie przyznał się, że pędził z prędkością ok. 110km/h. W swoich zeznaniach oszukał, że prędkość auta w momencie zdarzenia nie przekraczała 60-70km/h.

Prokuratura bardzo długo badała wszystkie okoliczności zdarzenia w którym uczestniczył Kaczmarek. Finalnie po wielu miesiącach śledztwa Sąd skazał Tomasza Kaczmarka na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, a także na 1000 zł grzywny na rzecz siostry kobiety która zginęła podczas zdarzenia.

Warto zauważyć, że dobra opinia wśród przełożonych sprawiła, że Kaczmarek nie stracił posady jako funkcjonariusz KWP. Ustalono, że mężczyzna cieszy się nienaganną opinią, a jego wysokie kwalifikacje pozwalają mu na wykonywanie innych działań w pionie kryminalnym, mimo wyroku, na który skazał go Sąd. Zastanawiające jest, że Kaczmarek, który przyczynił się do śmierci innej osoby i został skazany przez Sąd, mógł nadal sprawować funkcję państwową. Bez wątpienia, gdyby był to ktoś inny, zostałyby wyciągnięte o wiele większe konsekwencje a ponadto, nie udzielono by pozwolenia na pracę  w jednostce państwowej. Ciężko jest jednoznacznie powiedzieć, jak mogłaby potoczyć się kariera mężczyzny, gdyby nie został przywrócony do pracy. Można się jednak domyślać, iż nie byłoby sławnego kilka lat później Agenta „Tomka”, a także mężczyzna nigdy nie zostałby posłem.

Tomasz Kaczmarek wypadek zdarzył się „przez przypadek”

Dwie kolizje drogowe to widać w tym przypadku za mało, aby móc wyciągnąć wobec siebie samego konsekwencje i zmienić swoje postępowanie. W 2013 roku miała miejsce kolejna kolizja drogowa, w której brał udział Tomasz Kaczmarek. Wypadek samochodowych Agenta Tomka zdarzył się na Rondzie Zesłańców Syberyjskich w Warszawie. Mężczyzna uderzył w tył stojącego na światłach Volkswagena Golfa. Prowadzący Porsche Cayenne ówczesny poseł od razu poddał się badaniu alkomatem, który wskazał wartość 0,00. Podczas śledztwa Kaczmarek twierdził, że zamyślił się nad ujawnioną przez CBA aferą korupcyjną i dlatego nie zauważył stojącego przed nim samochodu.

Tomasz Kaczmarek wypadek nie wpłynął na jego karierę

Tomasz Kaczmarek Wypadek i karieraPrzyglądając się wszystkim tym sprawom można śmiało stwierdzić, że niektórzy, ze względu na odpowiednie znajomości, sprawowaną funkcję czy inne czynniki mogą liczyć na specjalne traktowanie w kontekście prawa i obowiązujących ustaw. Zgodnie z przepisami osoba skazana na wyrok nie może spełniać funkcji publicznych. Sytuacja Agenta „Tomka” pokazuje nam, że jednak są wyjątki od reguły. Mężczyzna mimo kilku wypadków i wyroku sądu pozostał funkcjonariuszem wydziału kryminalnego a później, po wielu aferach i incydentach związanych z jego osobą został posłem. Pytanie przez ile czasu będzie istniało jeszcze ciche pozwolenie na łamanie prawa przez niektórych oraz przez ile czasu społeczeństwo będzie dzielone na normalne i „uprzywilejowane” jednostki? Dopóki takie sytuacje będą miały miejsce, dopóty będą miały miejsce wypadki spowodowane przez nieprzemyślane i lekkomyślne decyzje, a ich skutkiem będzie śmierć niewinnych osób.

Borys Szyc Wypadek samochodowy i alkohol