Moto Gwiazdy Piotr Cyrwus i jego maluch 126p

1
32

Moto Gwiazdy Piotr Cyrwus i jego maluch 126p

Piotr Cyrwus – Debiutował na scenie w 1985, po ukończeniu krakowskiej PWST. Aktor teatrów: Polskiego w Warszawie (1985-86), im. Stefana Jaracza w Łodzi (1986-89), STU w Krakowie (1989-92). W latach 1992-2009 występował w Starym Teatrze w Krakowie. Od roku 2011 aktor Teatru Polskiego w Warszawie. Gra również w filmach fabularnych, animacjach i produkcjach telewizyjnych. Stworzył wiele ról w spektaklach Teatru Telewizji. Sam wyreżyserował także kilka przedstawień impresaryjnych.

( źródło:teatrpolski.waw.pl)

Piotr Cyrwus i jego fiat 126p

Panie Piotrze jest Pan dobrym kierowcą?

Wydaje mi się że tak choć moje dzieci i żona mówią, że nie najlepszym

Pamięta Pan swój egzamin na prawo jazdy?

Tak, pamiętam. Zdawałem go w Nowym Targu na dużym Fiacie 125p, gdzie nie działał rozrusznik, więc jak komuś zgasł to na pewno już nie zdał tego egzaminu, dlatego bardzo go trzymałem na gazie żeby nie zgasł i żeby Pan instruktor nie musiał wychodzić i śrubokrętem go odpalać

Piotr Cyrwus – ma Pan swój jakiś wymarzony samochód?

Oczywiście, piękny samochód jest dziełem sztuki i trzeba by było zaprzeczyć istnieniu Boga jak by człowiek nie zauważał pięknej kobiety lub pięknego samochodu. To mnie fascynuje ale jestem daleki od wypieków czy wysypki jak widzę takie samochody.

Może to dlatego, że od 18 roku życia jeździłem, jak to mówili wyrobem samochodopodobnym, czyli małym Fiatem i w sumie zawsze miałem ten samochód, w domu także było auto więc nigdy nie miałem aż takiej gorączki żeby mieć samochód, bo zawsze go miałem.

Tak samo jak górale nie chodzą po górach. Dlaczego? Bo je mają. Dlatego też motoryzacja nie jest dla mnie aż tak pasjonująca. Nie lubię tych śrubek i tego wszystkiego. Lubię samochód nowy a najbardziej lubię samochód z kierowcą.

Co Pana najbardziej denerwuje na Polskich drogach?

Robię 110 tyś km rocznie czyli sporo. Ale co mnie irytuje? To sam na siebie bym musiał krzyczeć. Czasem się spieszymy i wtedy nieraz nie przestrzegamy znaków ale później gdy widzę te wypadki, szczególnie te popełniane przez naszą głupotę i chęć przyspieszenia naszego życia, to wtedy jest to przykre.

Myślę, że na ulicach nie ma tej życzliwości, dlatego szczególnie zachęcam do odwiedzenia Teatru Polskiego na spektakl „ 3x Mrożek”, może zrozumiemy na czym polega ta życzliwość i użyteczność dla drugiego człowieka. Potrzeba nam też więcej luzu, oczywiście nie takiego, że na światłach kobiety się malują a panowie grzebią po wszystkich schowkach i czegoś szukają.

Kiedyś w Ameryce w Washingtonie obserwowałem jak się zmienia światło, wszystkie samochody, ile by ich tam nie stało, równo ruszają nie ważne czy 20 czy 30 metrów, a u nas wszystkie w innym tempie.

Pierwszy samochód to mały maluch tak jak Pan mówił? A jaki kolor i jak długo Panu służył?

To była tzw. kość słoniowa. Pamiętam, że długo mi służył choć przez studia przesiedział w garażu bo nie chciałem go brać do Krakowa, bo mi do niczego nie był potrzebny. Później po studiach jeszcze parę lat jeździłem tym samochodem i jeszcze go sprzedałem z zyskiem

Piotr Cyrwus – jakaś zabawna sytuacja na drodze np. z policją?

Jestem traktowany życzliwie ale staram się raczej nie przekraczać przepisów i nie utrudniać służby policjantom. Przecież jak popełnię jakieś przestępstwo drogowe to muszę za to odpowiadać, chociaż zawsze człowiek chciał by się wyłgać i oszczędzić te 200zł.

Przyznaję jednak, że dużo życzliwości mnie spotyka. Kiedyś Pan policjant mi wypisał mandat i już poszedł sprawdzać wszystko do drugiego Pana ale tamten powiedział, że jestem tym z serialu i pierwszy Pan przyszedł do mnie z pretensją czemu mu o tym nie powiedziałem, bo teraz już mandat wypisał i jest za późno

Moto Gwiazdy Piotr Cyrwus i jego maluch 126p –  wywiad