Bulgarrenault – klasyka bułgarskiej motoryzacji

1
496
Bulgarrenault
źródło: wikipedia.org

Czy polski kierowca zatęskni kiedyś tak za Cinquecento, jak Bułgarzy tęsknią za Bulgarrenault?

Bułgarzy są mistrzami produkcji licencjonowanej. Pomimo całkiem nieźle wyposażonych fabryk, spełniających wymagania takich koncernów jak Volkswagen, Renault, Fiat, myśl motoryzacyjna w tym kraju nigdy nie wskoczyła na taki poziom samodzielności, aby rozpocząć autorską produkcję własnej marki. Nic zatem dziwnego, że Bulgarrenault stał się tam symbolem klasyki motoryzacji. Przez wiele lat różne kontrakty pozwalały Bułgarom korzystać z uprzejmości potentatów światowego rynku automotive. Koniec lat dziewięćdziesiątych uważa się jednak za zakończenie tych świetnych lat, gdyż z początkiem XXI wieku zaprzestano wytwarzania również modeli zapożyczonych z Francji, Włoch i Niemiec.

Bulgarrenault
źródło: wikipedia.org

Bulgarrenault – zachodnia jakość

Wydaje się, że Bulgarrenault jest najbardziej rozpoznawalną nazwą, łączącą francuski polot i bułgarską realizację. Oczywiście jest to umowna nomenklatura, w Rumunii te same modele (Renault 8 i Renault 10)produkowane były na licencji ale pod nazwą Dacia. Lata sześćdziesiąte to duży sukces Bulgarrenault w Bułgarii. Samochody bardzo spodobały się użytkownikom. Wcześniej wprowadzony na rynek klon VW Garbusa (Płowdiw) i robiący wówczas zawrotną karierę w całym bloku socjalistycznym Moskwicz – nie dały rady. Powiew Zachodu rzeczywiście odniósł sukces. Lekka konstrukcja, napędzana silnikiem o pojemności 956 centymetrów sześciennych oraz mocniejsza, pięćdziesięciopięciokonna 1,1 l, imponowała dynamiką i właściwościami jezdnymi – jak na tamte czasy.

Bułgarski Renault, podobnie jak jego francuski odpowiednik, posiadał podwyższony poziom bezpieczeństwa. Sylwetka tego auta, jak i jego zawieszenie, sprawiały że bezproblemowo pokonywał nawet znaczne opory powietrza. Bił konkurencję również zastosowaniem rewolucyjnych wówczas hamulców tarczowych na obu osiach. Ładne wykończenia, modny wówczas przestronny kokpit, wygodne fotele – wszystko to stawiało Francuza w pozycji lidera na bułgarskim rynku.

Bulgarrenault – klasyka za którą się tęskni?

Dziś Bulgarrenault to już klasyk. Dziś bułgarski rynek atakują wschodnie koncerny – swoją szansę dostrzegł chiński potentat – Great Wall, od 2012 roku wypuszczając z bułgarskich taśm produkcyjnych nowoczesne samochody nie tylko na rynek bułgarski, ale też jako eksport na całą Europę Zachodnią. Chińskie auta są dobre – bo tanie. Ale bułgarscy kierowcy już zdążyli zatęsknić za jakością Bulgarrenault i innych klasyków ubiegłego wieku.

A czy polski kierowca tęskni już za takimi klasykami jak na przykład Cinquecento?

Fiat Cinquecento – klasyk czy dopiero pretendent?