Honda CRX – kieszonkowa rakieta rodem z Japonii

0
319
Honda CRX

Honda CRX – pieszczotliwie nazywana kieszonkową rakietą, do dziś może imponować nie tylko designem, ale także osiągami.

W świecie zdominowanym przez hot hatche, kompaktowe coupe powoli tracą rację bytu. Segment, którego najbardziej dynamiczny rozwój przypada na przełom lata 90, dziś jest już niemal martwy, jednak jego przedstawiciele żyją do dziś i dzięki pasjonatom, którzy troszczą się o to, żeby ich cacka były utrzymane w nienagannej formie, cały czas cieszą oko wysmakowanymi liniami nadwozia. Honda CRX drugiej generacji to jedno z najdoskonalszych małych coupe, choć w przypadku trzydrzwiowego nadwozia, samo określenie coupe jest używane nieco na wyrost. Nie zmienia to jednak faktu, że zgrabna sylwetka małego CRX-a prezentuje się wyjątkowa zadziornie, a jednostka 1,6 litra ze zmiennymi fazami rozrządu czyni z niej prawdziwą rakietę, z którą nie ma żartów.

Honda CRX – odrobina historii

Honda CRX
Honda CRX

Pierwsza generacja japońskiego funcara, znana jako Ballade, zadebiutowała w 1983 roku. Samochód był projektowany według prostej, za to sprawdzonej filozofii – wziąć niewielkie nadwozie, dodać mu nieco sportowego charakteru, pozbawić wnętrze niemal wszystkich dodatków, które niepotrzebnie zwiększyłyby masę, a pod maskę wsadzić dynamiczne i solidne silniki. Honda CRX pierwszej generacji ważyła nieco ponad 800 kg, co zapewniało jej rewelacyjny stosunek mocy do masy.

Z tak lekką maszyną całkiem dobrze poradziłby sobie niemal każdy silnik, który w tamtym czasie pojawiał się w portfolio japońskiego producenta. Dla CRX-a dedykowane były dwie jednostki. Słabsza legitymowała się pojemnością 1,5 litra i mocą 100 KM. Tak uzbrojona Honda rozpędzała się do pierwszej setki w czasie 8,5 sekundy. Całkiem nieźle, ale prawdziwą petardą była najmocniejsza wersja – 1,6 litra o mocy 125 KM. Lekkie auto bardzo ochoczo nabierało prędkości – 7,7 sekundy od 0 do 100 km/h to osiągi, które nawet dziś nie przyniosłyby wstydu kompaktowemu coupe. W latach 80 wartość ta była wręcz imponująca.

Produkcja pierwszej generacji zakończyła się w 1987 roku. Bardzo udany model przygotował grunt pod następcę, który przez 5 lat produkcji stał się prawdziwym hitem. Honda CRX drugiej generacji, znana jako Cyber, zachowała wszystkie najlepsze cechy swojego poprzednika – lekką konstrukcję, niezwykle efektowne nadwozie i mocne jednostki napędowe.

Honda CRX – nadwozie i wnętrze

Honda CRX
Honda CRX

Zgrabna karoseria z mocno opadającą linią dachu, w swojej przedniej części, wyraźnie nawiązywała do Hondy Civic czwartej generacji. Podobieństwo nie jest przypadkowe, model CRX został zbudowany na płycie podłogowej kompaktowego hatchbacka, można zatem powiedzieć, że mały sportowiec jest jego odmianą. Wnętrze nie zapewnia właściwie żadnych wygód, a tylne siedzenia nadają się tylko do przewożenia zakupów, w dodatku niezbyt obszernych. Czy jednak po samochodzie, którego wymiary to 3,8 / 1,7, / 1,27 metra, można oczekiwać czegoś więcej? Równie skromnie prezentuje się przestrzeń bagażowa – 196 litrów to mało, nawet jak na samochód sportowy.

Z przodu znajdziemy za to genialnie wyprofilowane fotele, które zapewniają rewelacyjne podparcie ciała w szybko pokonywanych zakrętach (tak, tak, CRX jeździ równie dobrze, jak wygląda), typowo japońską, nieco ascetyczną deskę rozdzielczą, kiepskiej jakości plastiki i… to wszystko. Ubogie wyposażenie teoretycznie powinno zniesmaczać, jednak w praktyce chyba żaden kierowca nie zwraca uwagi na ten nic nieznaczący szczegół. Honda CRX jest bowiem w stanie zapewnić wszystko to, co sprawia, że tak kochamy sportowe samochody.