Nocny Rajd Maluchów – klasyki w natarciu!

0
18
Nocny Rajd Maluchów

Jeden Maluch, dwie osoby w zespole, sześć punktów do zaliczenia. Nocny Rajd Maluchów – to po prostu musiało się udać.

Najsłynniejszy polski samochód, liczący sobie ponad czterdzieści lat, budzi sentyment nie tylko wśród kierowców pamiętających lata PRL – u. Młodzież, wychowana w szacunku dla legend polskiej motoryzacji, coraz chętniej wraca do modeli z tamtej epoki. Odrestaurowują stare Syreny, Zaporożce, Trabanty. Odnawiają Duże i Małe Fiaty, często wydając niemałe pieniądze i poświęcając masę czasu swojej pasji. Spotykają się na zlotach i zjazdach, dzieląc doświaczeniami i wymieniając najlepsze pomysły. O tym, że Fiat 126p króluje, świadczy chociażby Nocny Rajd Maluchów – nowy pomysł na event z udziałem prawdziwie kolekcjonerskich okazów.

Nocny Rajd Maluchów – wstęp

Zloty fanów dobrej motoryzacji sprzed lat nie są nowością. Pasjonaci spotykają się dość często w różnych miejscach w Polsce. Polski Fiat 126p ma naprawdę wielu fanów. Ale, jak mówią, najczęściej spotkania wyglądają w ten sam sposób: jest umówione miejsce, czas, chwila na rozmowy, okazja do pokazania własnego egzemplarza. Można pochwalić się stanem Maluszka, dźwiękiem silnika, zobaczyć jak dbają o Fiata inni. I tyle. Formuła, jak słychać czasem, właściwie przestaje być atrakcyjna a stali bywalcy takich zlotów stają się coraz bardziej wymagający. Dlatego organizatorzy szukają pomysłów. Nocny Rajd Maluchów świadczy o tym, że spotkania właścicieli „Bąków“ wskoczyły właśnie na wyższy poziom. Premierowa impreza odbyła się 12 czerwca 2017 roku w Warszawie – i wygląda na to, że był to strzał w dziesiątkę.

Nocny Rajd Maluchów – esencja imprezy

Warszawa. Noc. Rajd. Fiat 126p. To po prostu musiało się udać. Event zaprojektowano dla dwuosobowych zespołów – kierowcy Malucha i jego pilota. Trasa wyścigu została ustalona w ciekawy, wręcz zaskakujący sposób. Postawiono na symbolikę: jeden Fiat (1), dwie osoby w aucie (2), sześć punktów kontrolnych do zaliczenia (6) – 126. Czas ustalony, by dostać się do wszystkich punktów – 126 minut. Zgłosiło się 22 załogi – jak na pierwsze tego typu spotkanie, doskonały zestaw.Nocny Rajd MaluchówNocny Rajd Maluchów

Ekipy dostały listę miejsc, w których należało pojawić się możliwie najkrótszą drogą. Znalazłszy punkt, załoga musiała zrobić zdjęcie i wrzucić na Facebook – umieszczając odpowiedni hasztag. Licznik w Maluchu pokazywał, jaki dystans potrzebowali uczestnicy by „zaliczyć“ wszystkie sześć punktów. Rozpoczął się Nocny Rajd Maluchów. Trasa nie była łatwa ani oczywista – organizatorzy o to zadbali. Niektóre odcinki były w remoncie, zdarzały się niespodziewanie ulice jednokierunkowe. Liczył się spryt i orientacja w terenie – a nie szybkość. Nie było to klasyczne ściganie się po zmroku, choć i takie imprezy Maluchy odwiedzają z przyjemnością. Tu chodziło raczej o zobaczenie stolicy po zmroku, o zabawę przy wykorzystaniu tych wspaniałych klasyków. Najlepsi uczestnicy zdobyli wszystkie sześć miejsc, pokonując zaledwie 19 kilometrów po Warszawie. Humory dopisywały wszystkim jednakowo.

Nocny Rajd Maluchów – oby częściej

Klasyki opanowały miasto stołeczne w ten jeden wieczór. Uczestnicy bawili się przednio – co wielu fanów śledziło na Facebooku. Zadbane Maluchy wzbudzały sensację, pojawiając się w takich miejscach jak dworzec Warszawa – Powiśle, Stadion Narodowy czy poczta na ul. Ludnej – znana z filmów Barei. Nocny Rajd Maluchów to nie był klasyczny spot, jakie znają miłośnicy old-timerów. Ta impreza zaktywizowała pasjonatów w tak wyjątkowy sposób, że ludzie już domagają się kolejnych edycji. Z pewnością było to wydarzenie wyjątkowe, nawet dla ludzi na co dzień nie mających do czynienia z klasykami. Zatem – oby częściej!

Może kiedyś będą tak świętować miłośnicy Syreny Nixi?

Syrena Nixi – spełnia się sen polskiej motoryzacji!