Saab 9000 szwedzki klasyk dla wymagających

1
678

Saab 9000 – ekstrawagancki, luksusowy i… nie dla każdego

W latach 80. i 90. prym w klasie średniej-wyższej wiodła wielka niemiecka trójca. Dziś, kiedy producentów limuzyn z segmentu E można wymienić jednym tchem, nie wydaje się to niczym zaskakującym, jednak należy pamiętać, że wówczas Mercedesowi, Audi i BMW nie brakowało konkurencji. Alternatywą dla niemieckich sedanów był między innymi Saab 9000. Ortodoksyjni miłośnicy motoryzacji zza Odry często twierdzą, że szwedzka limuzyna nadaje się dla dentystów. Cała reszta przyzna, że Saab 9000 to propozycja dla konesera, który nie boi się nieszablonowych rozwiązań stylistycznych i technologicznych.

Można powiedzieć, że Saab 9000 ma kilka cech wspólnych z zegarkiem MAURICE LACROIX Flyback Aviator – nawiązania do lotnictwa są wyraźne w obu przypadkach, a oba produkty zdecydowanie wyróżniają się na tle najpopularniejszych konkurentów w swojej klasie. Tak, szwedzka limuzyna ma nieco elitarny styl, co jest zarówno jej ogromną zaletą, jak i niemałą wadą. Nieszablonowy charakter plus wysoka cena zakupu są czynnikami, które nie sprawiają, że pod salonami sprzedaży ustawiają się tłumy. Saab 9000 nigdy nie sprzedawał się tak dobrze, jak jego najwięksi rywale. Z jednej strony właścicielom daje to poczucie wyjątkowości, natomiast z drugiej – sprawia, że znalezienie zadbanego egzemplarza, zwłaszcza w Polsce, dziś graniczy z cudem. Mały popyt na nowy samochód to mała podaż na rynku używanym.

Saab 9000 – historia szwedzkiej limuzyny

Saab 9000
Saab 9000

Saab 9000 zadebiutował w 1984. W początkowej fazie produkcji szwedzka limuzyna była oferowana wyłącznie w wariancie pięciodrzwiowym, co z całą pewnością nie zachęcało konserwatywnych klientów, którzy od pojazdów tej klasy oczekiwali przede wszystkim zachowawczego charakteru. Jeżeli dodamy do tego brak jednostek wysokoprężnych w ofercie, nieszablonowy design i wysoką cenę zakupu, zrozumiemy dlaczego Saab 9000 nie był produktem dla mas.

Model 9000 powstał na płycie podłogowej, opracowanej przy współpracy z Fiatem. Na tej samej platformie produkowana była piękna i zadziorna Alfa Romeo 164, luksusowa Lancia Thema i całkiem urodziwy Fiat Croma.

Sedan pojawił się w ofercie dopiero w 1988 roku. Wtedy też wersja liftback została poddana pierwszej kuracji odmładzającej. Zmieniony został pas przedni, który został pochylony pod większym kątem. Producent odświeżył reflektory, atrapę chłodnicy oraz nieco inny przedni zderzak.

Debiut wersji czterodrzwiowej nie zmienił faktu, że oczkiem w głowie producenta nadal pozostawała klasyczna odmiana, w której tylna szyba unosiła się wraz z klapą bagażnika. W 1993 roku w ofercie pojawiła się sportowa odmiana Aero, którą można było zamówić wyłącznie z bardziej dynamicznym, pięciodrzwiowym nadwoziem.

Kolejny lifting został przeprowadzony w 1991 roku. Tym razem zmiany były znacznie dalej posunięte. Odmłodzony został cały pas przedni, poza tym producent zdecydował się na zmianę tylnych lamp oraz klapy bagażnika w liftbacku.

Saab 9000, mimo że nigdy nie stał się rynkowym hitem, był produkowany przez 14 lat. W 1998 roku ta niezwykła limuzyna została zastąpiona przez model 9-5, który był już dziełem Saaba i General Motors.

Pod względem technologicznym, szwedzkiemu reprezentantowi segmentu E nie można zbyt wiele zarzucić. Pojawiły się jednak dwa braki, o których nie sposób nie wspomnieć. Brak napędu na cztery koła był niezrozumiałą cechą Saaba 9000, tym bardziej, że bazująca na tej samej platformie Alfa Romeo 164, była wyposażona w takie udogodnienie.