Powieść „365 dni” na maturze

0
67
Powieść „365 dni” na maturze
Oprócz Blanki Lipińskiej, tegoroczni maturzyści wykorzystali twórczość m.in. Remigiusza Mroza czy Joanny Chyłki.

Na początku maja ruszyły kolejne matury. Okazuje się, że podczas egzaminu z języka polskiego maturzyści w swoich wypracowaniach postanowili wykorzystać kontrowersyjną powieść „365 dni” Blanki Lipińskiej. Jak książka wypadła na maturze

Powieść „365 dni” na maturze – komentarz autorki 

W tym roku na egzaminie maturalnym z języka polskiego pojawiły się trzy tematy. W pierwszym, w odniesieniu do Pana Tadeusza, należało napisać, czym dla człowieka jest tradycja. Drugi temat rozprawki to fragment powieści „Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej. Tu pytanie brzmiało z kolei „Kiedy relacja z drugim człowiekiem staje się źródłem szczęścia”? Ostatni z tematów do wyboru to interpretacja wiersza Józefa Barana. W przypadku obu rozprawek maturzyści mogli wykorzystać wszystkie znane im treści, np. z piosenek czy filmów. Słowa podziękowania dla Blanki Lipińskiej, w wiadomościach prywatnych, kierowali sami rodzice zainteresowanych. „Blanko, możesz być dumna z jeszcze jednego powodu. Otóż Twoja książka stała się inspiracją dla niejednej tegorocznej maturzystki. Wiem z pewnych źródeł. Mama maturzystki 2022”. Z odpowiedzi autorki można wywnioskować, że sytuacja nie jest dla niej zaskoczeniem. „Rok w rok ta sama sytuacja. Przepraszam wszystkich polonistów, a za maturzystów trzymam kciuki”. 

Powieść „365 dni” na maturze

Powieść „365 dni” na maturze – nie tylko Blanka Lipińska 

Jak się okazuje, maturzyści postanowili wykorzystać twórczość także innych ulubionych autorów. Dowody można było zauważyć np. na profilu Remigiusza Mroza – autora m.in. książki „Obrazy z przeszłości”. Swoje miejsce na tegorocznej maturze znalazła również Joanna Chyłka, która wydała serię thrillerów prawniczych opowiadającej o losach warszawskiej pani adwokat i jej aplikancie. Jeśli chodzi o książkę „365 dni” to przypomnijmy, że jest to opowieść o Laurze – dziewczynie, która z okazji swoich 29 urodzin wraz z przyjaciółmi wyjeżdża na Sycylię. Tam zostaje porwana, a porywaczem okazuje się głowa sycylijskiej rodziny mafijnej – Massimo Toricelli. Mężczyzna kilka lat wcześniej był bliski śmierci, i to właśnie wtedy jego oczom ukazała się Laura. Wówczas obiecał sobie, że ją odnajdzie. Massimo daje dziewczynie 365 dni na to, by go pokochała. W 2020 roku ukazała się ekranizacja pierwszej części. W rolach głównych wystąpili Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone. 

Powieść „365 dni” na maturze

Powieść „365 dni” na maturze – skandal czy nie? 

Ekranizacja powieści o tym samym tytule wzbudziła ogromne poruszenie. Z jednej strony obraz otrzymał niskie noty od krytyków, a sam film otrzymał wiele nominacji do Złotych Malin. Z drugiej strony na platformie Netflix nadal bije rekordy popularności. To z pewnością skłoniło jego twórców do stworzenia kolejnej części ekranizacji pt. „365 dni: Ten dzień”, którą na wspomnianym Netflixie możemy oglądać od końca kwietnia tego roku. Zapowiadane są także kolejne części. Powieść „365 dni” na maturze to z pewnością kolejna rewolucja w naszej kulturze. Pytanie, czy powinniśmy się martwić, że klasyka powieści na dobre pójdzie w odstawkę? A może mimo wszystko warto się cieszyć, że polska młodzież w dobie cyfryzacji sięga jeszcze do jakichkolwiek książek?

Foto: Wikimedia Commons

Zobacz także: Blanka Lipińska i jej luksusowe auto