Tony zmarnowanego jedzenia po świętach

0
112
Święta to czas kiedy Polacy wyrzucają nawet 2-3 razy więcej jedzenia, niż w ciągu całego roku

Tony zmarnowanego jedzenia po świętach, to problem, z którym nadal nie radzimy sobie zbyt dobrze. Mimo licznych kampanii społecznych i ogólnie panującej drożyźnie, Polacy w dalszym ciągu przygotowują za dużo jedzenia. W konsekwencji prowadzi to do tego, że ogromną ilość żywności zwyczajnie wyrzucamy do śmietnika.

Tony zmarnowanego jedzenia po świętach – przerażające statystyki

W Polsce aż 9 mln ton żywności ląduje w koszu, a święta to czas, kiedy to zjawisko jeszcze bardziej się nasila. Wyrzucamy wówczas nawet 2-3 razy więcej jedzenia niż w ciągu całego roku. Tym samym, zajmujemy 5, niechlubne miejsce w Unii Europejskiej. Z przeprowadzonych badań wynika, że 34% Polaków przyznaje, iż zdarzyło im się wyrzucić jedzenie. Jest to swego rodzaju paradoks. W naszym kraju niemal 2 miliony osób żyje w skrajnym ubóstwie i korzysta z pomocy żywnościowej. W tym samym czasie w wielu innych domach jedzenie ląduje na śmietniku. Nie potrafimy racjonalnie planować naszych zakupów, jak i ilości przygotowywanych porcji, co niestety przekłada się na przerażające statystyki. Dobrym pomysłem, aby nie marnować świątecznego jedzenia, jest wcielenie w życie zasady 4P, czyli: planuj, przechowuj, przetwarzaj i podziel.

Jak racjonalnie planować zakupy

Planowanie zakupów wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Galerie handlowe i sklepy kuszą promocjami, ładnymi opakowaniami, zapachem i świąteczną atmosferą. Ulegamy wówczas zakupowej gorączce i kupujemy rzeczy, które jak się później okazuje w ogóle nie są nam potrzebne. Dlatego warto wcześniej racjonalnie planować zakupy. Zacznijmy od sprawdzenia w szafkach i lodówkach, czego tak naprawdę potrzebujemy. Następnie zróbmy listę potraw, które będziemy przygotowywać na święta. Warto się przy tym zastanowić ilu będziemy mieć gości i czy będziemy w stanie to wszystko zjeść. Kolejno możemy zacząć spisywać listę produktów i rzeczy, które będą nam potrzebne. Teraz już możemy ruszać do sklepu. Pamiętajmy jednak o jednej, ważnej zasadzie. Wspomnianą listę zrobiliśmy po to, by się jej trzymać. I jeszcze jedna istotna rada – nie chodźmy na zakupy głodni. Udowodniono bowiem, że wtedy szybciej ulegamy zakupowej pokusie.

Prawidłowe przechowywanie żywności

Prawidłowe przechowywanie żywności sprawi, że dłużej zachowa ona świeżość. Często bywa tak, że mimo wcześniejszych planów i tak w rezultacie przygotujemy za dużo jedzenia. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie zamrożenie potraw, bezpośrednio po przyrządzeniu. Wówczas zachowają swoją świeżość nawet przez kilka miesięcy. Warto również odpowiednio podpisać zamrażane produkty, dzięki temu z łatwością znajdziemy to, na co mamy ochotę. Mrożenie na pewno nie zaszkodzi takim produktom jak: krokiety, chleb, bigos, świeżo pieczone mięsa, pierogi, czy też uszka. W przypadku zup doskonałym pomysłem będzie wekowanie. W taki sposób przechowamy nie tylko barszcz, ale także grzybową, czy kompot wigilijny.

Tony zmarnowanego jedzenia po świętach – przetwarzaj, nie wyrzucaj

Przetwarzanie da potrawą nowe życie, dlatego warto poświęcić chwilę czasu i przygotować z resztek coś nowego. Rybę po grecku z łatwością możemy zapiec w cieście. Ze śledzi zróbmy tatara, wystarczy je posiekać, dodać nieco suszonych pomidorów i natkę pietruszki. Inną propozycją będzie przyrządzenie śledzia z oleju w marynacie, na przykład z żurawiną, orzechami i imbirem. Z resztek bigosu stworzymy pyszne łazanki, czy też Kubiak. Owoce z kompotu z suszu możemy zamienić w dżem i smarować nim gofry czy naleśniki. W przypadku, gdy kupimy za dużo chleba, nie wyrzucajmy go. Z czerstwego pieczywa zróbmy pyszne grzanki, po które z chęcią sięgną nie tylko dorośli, ale i dzieci.

Podziel się posiłkiem

W Polsce powstaje coraz więcej Foodsharing, czyli lodówek, do których możemy przekazywać świąteczną żywność w dobrym stanie

Zacznijmy od obdarowania naszych najbliższych, tym czego nie zjedliśmy podczas świąt. Bywa, że nasi goście, przybywając do nas na święta, nie przygotowują żadnych posiłków w swoich domach. Z chęcią więc przyjmą od nas nadmiar potraw i deserów. Szlachetnym gestem i nieocenioną formą wsparcia, będzie oddanie żywności, tym, którzy najbardziej jej potrzebują. W takiej sytuacji możemy wybrać się w miejsca, które przyjmują produkty spożywcze i tam zostawić świąteczne potrawy. W niektórych miastach powstały jadłodzielnie, inaczej zwane foodsharing, czyli wspólne lodówki, przeznaczone, by dzielić się jedzeniem. Idea lodówek dotarła do nas z zachodu, jest inicjatywą społeczną, a o ich czystość dbają nieformalne grupy społeczne. Jeśli więc dysponujemy nienapoczętym posiłkiem lub produktami spożywczymi w dobrym stanie, śmiało możemy je tam zostawić. Będziemy mieć wówczas pewność, że trafią do potrzebujących. Takie jadłodzielnie znajdziemy już w różnych dzielnicach Warszawy, Lublina, czy Wrocławia.

Polski Czerwony Krzyż i Caritas

Miejscem gdzie możemy zanieść potrawy świąteczne jest również Caritas

Paczki z żywnością w dobrym stanie możemy również zanieść do Polskiego Czerwonego Krzyża. Wystarczy tylko wcześniej zadzwonić, aby dowiedzieć się którego dnia najlepiej przyjść z żywnością. Są one bowiem przygotowywane raz w tygodniu i przekazywane potrzebującym. Podobnie jest w Caritasie. Tam również możemy oddać dobre produkty, a organizacja wystawi nam nawet faktury darowizny. Dzięki temu będziemy mogli sobie odliczyć odpowiednią kwotę od podatku. Co więcej, jeśli przyniesiemy żywność przed godziną 10, osoba potrzebująca otrzyma ją jeszcze tego samego dnia. Nie zapominajmy też o Schroniskach dla bezdomnych. Tam znajdują się osoby w ciężkiej sytuacji życiowej, które z ogromną wdzięcznością przyjmą darowaną żywność.

Szukając możliwości przekazania nadwyżki jedzenia osobom potrzebującym, warto może skorzystać z mediów społecznościowych. Często bywa tak, że obok nas żyją osoby w skrajnym ubóstwie, a my nie jesteśmy tego świadomi. Wstawiając post, na przykład, na Facebooku, możemy dotrzeć do naszych znajomych, bądź sąsiadów, którzy potrzebują wsparcia lub znają takie osoby. Z Facebooka dowiemy się również, gdzie w naszym mieście organizowane są zbiórki żywności. istnieje też grupa, tzw. pomoc sąsiedzka, która wymienia się informacjami, kto z naszego otoczenia potrzebuje pomocy. Dlatego warto rozejrzeć się wokół siebie, zanim tony jedzenia wylądują na śmietniku. Podziel się posiłkiem, pomożesz komuś obok siebie i dodatkowo nie zmarnujesz jedzenia.

Przeczytaj także: Wybieram zdrowe odżywianie !

Słuchaj nas online!