Historia pewnego plakatu 1 sierpnia godzina 17.00

Dwa najbardziej znane plakaty z okresy Powstania Warszawskiego - "Każdy pocisk jeden Niemiec" Henryka Chmielewskiego i "Do broni w szeregach AK" Mieczysława Jurgielewicza i Edmunda Burke

386

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Historia pewnego plakatu Rocznica powstania warszawskiego - napis na chodniku czczący pamięć żołnierzy Armii Krajowej foto.NAC
Rocznica powstania warszawskiego - napis na chodniku czczący pamięć żołnierzy Armii Krajowej 1.08.1945 foto.NAC

Są takie sytuacje że historia pewnego plakatu może być czymś wyjątkowym, kiedy wynika z potrzeby wyrażenia czegoś nadzwyczajnego. Tak moim zdaniem było z plakatem Tadeusza Chmielewskiego „Każdy pocisk jeden niemiec„. Jak wynika z przekazów pojawił się na ulicach walczącej stolicy już w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego. Był wezwaniem i apelem do walczących żołnierzy Armii Krajowej aby, każdy strzał do Niemca był celny i eliminował go bezpowrotnie z walki. Wobec niewystarczającej ilości broni i amunicji z jaką Powstańcy stanęli do walki, taka forma przemyślanego używania karabinu okazała się nadzwyczaj skuteczna. Niektóre źródła twierdzą że Powstańcy byli wyjątkowo skuteczni i straty wśród Niemców były o wiele większe. Nawet ci którzy zostali trafieni powstańczym pociskiem i zostali tylko ranni nie wracali do walki.

1 sierpnia o godzinie 17.00, gdy zawyją syreny bez względu na to, czy jesteś Warszawiakiem, czy przyjezdnym. Zatrzymaj się na chwilę, aby uczcić pamięć tych, którzy poświęcili życie dla Warszawy i Polski.

Historia pewnego plakatu – Plakat zamiast amunicji

KAŻDY POCISK JEDEN NIEMIEC był plakatem Henryka Chmielewskiego powielonym w tysiącach egzemplarzy, który pojawił się na ulicach Warszawy w sierpniu 1944 roku.

Plakat zagrzewał nie tylko do walki, ale też był pewnego rodzaju apelem do powstańców, aby oszczędzali amunicję.️ Świadomość i skuteczność w boju oraz apel odegrał swoją rolę, ponieważ ofiary śmiertelne po stronie Niemców znacznie przewyższały liczbę rannych.

Historia pewnego plakatu, który nie był jedynym

Autorem plakatu był Henryk Chmielewski – rysownik żyjący w latach 1907-1980.
Publikował swe prace jeszcze w międzywojennych pismach satyrycznych, w czasie okupacji przyjąć pseudonim „Yes”. Jego rysunki, plakaty, ulotki można znaleźć w wielu publikacjach dotyczących polskiej satyry podziemnej.

Istnieje błędne przekonanie że autorem plakatu był Henryk Jerzy Chmielewski (1923-2021) pseudonim „Jupiter”. Popularny po wojnie Papcio Chmiel autor serii komiksowej „Tytus, Romek i A’Tomek”. Niestety jego udział w Powstaniu był epizodyczny i polegać miał na opanowaniu lotniska na Okęciu. Atak został odwołany, a w dniach 1 i 2 sierpnia 1944 część żołnierzy „Garłucha”, poległa lub została wzięta do niewoli. Henryk Jerzy Chmielewski dostał się do niewoli 1 sierpnia 1944.

Kolejnym znanym plakatem, który powstał w czasie Powstania Warszawskiego był „Do broni w szeregach AK„. Tu autorami byli Mieczysław Jurgielewicz i Edmund Burke. Plakat powstał na zlecenie IV Wydziału Prasowo-Wydawniczego Biura Informacji i Propagandy AK i był równie często widziany na ulicach Warszawy.

Historia pewnego plakatu, to historia pokolenia wychowanego w dwudziestoleciu międzywojennym w duchu patriotyzmu, czy dzisiaj mogłoby się tak wydarzyć.

Mordercy po dwóch stronach Wisły

Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić” – Kazimierz Iranek – Osmecki.

Gdy 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, czyli godzinie “W” żołnierze Armii Krajowej wraz z mieszkańcami stolicy stanęli do nierównej walki z niemieckim okupantem, liczyli, że Powstanie potrwa kilka dni. Można było tak przypuszczać, ponieważ od wschodu zbliżała się do Warszawy Armia Czerwona. Była taka nadzieja, że przyjdzie z pomocą walczącemu miastu. Sowieci zatrzymali się jednak na linii Wisły, a pozbawieni wsparcia powstańcy musieli walczyć dalej.

Kolejnym dowodem na intencje, jakie miał Stalin do Powstania Warszawskiego i rządu Londyńskiego jest zakaz lądowania samolotów lecących z pomocą z lotniska Brindisi po wykonanym locie. Lotnicza operacja wsparcia Powstania Warszawskiego była jedną z najbardziej kosztownych w stratach dla alianckiego lotnictwa. W lotach zestrzelono 19 samolotów RAF, w których zginęło 133 brytyjskich lotników. Polacy stracili 15 samolotów i 105 lotników.

Ostatecznie walki na ulicach miasta trwały 63 dni i zakończyły się klęską. Prawie 200 tysięcy warszawiaków straciło życie, a tych, którzy przeżyli, wypędzono z miasta, kierując do różnego typu obozów. Następnie Niemcy przystąpili do systematycznego wyburzania wszystkiego, co jeszcze nie zostało zniszczone podczas walk. Sowieci wraz z podporządkowanym im Ludowym Wojskiem Polskim przyglądali się z praskiej strony łunom pożarów nad Warszawą. Wymarłe miasto zajęli dopiero 17 stycznia 1945.

Powstanie było wyrazem ogromnego patriotyzmu i oddania, nigdy nie poddawaliśmy się zaborcy czy okupantowi.

Historia pewnego plakatu -Samochód pancerny Kubuś na ekspozycji muzealnej 1977 foto.NAC
Samochód pancerny Kubuś na ekspozycji muzealnej 1977 foto.NAC

1 sierpnia o godzinie 17.00, gdy zawyją syreny bez względu na to, czy jesteś Warszawiakiem, czy przyjezdnym. Zatrzymaj się na chwilę, aby uczcić pamięć tych, którzy poświęcili życie dla Warszawy i Polski.

Miasto moje a w nim kalendarz warszawski 27.07-2.08

Zapraszam do zapoznania się z artykułem z ubiegłego roku, aktualnym cały czas Powstanie Warszawskie 1 sierpnia 1944.

Powstanie Warszawskie – bój o wolną Polskę

Odwiedź Muzeum Powstania Warszawskiego

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia